fot. twitter.com

Sejm debatował nad sprawozdaniem komisji dot. ustawy budżetowej na 2020 rok

Niemal 7 godzin trwała debata nad sprawozdaniem sejmowej Komisji Finansów Publicznych ws. ustawy budżetowej na 2020 rok. Głosowania zaplanowano na piątek.

W czasie drugiego czytania projektu budżetu kluby: PiS, KO, Lewicy oraz PSL-Kukiz’15 złożyły do niego poprawki. Projektem ustawy zajmie się więc ponownie sejmowa Komisja Finansów Publicznych. W piątek odbędzie się wielogodzinny blok głosowań, podczas którego posłowie będą się pochylać nad poszczególnymi poprawkami.

Zarówno dochody, jak i wydatki zapisane w projekcie w tym roku mają wynieść po 435,3 mld złotych. Założono, że PKB w ujęciu realnym wzrośnie o 3,7 proc., a inflacja utrzyma się na poziomie 2,5 procent.

Ministerstwo Finansów przewiduje, że w tegorocznym budżecie nie będzie deficytu – mówi poseł Wiesław Janczyk z sejmowej Komisji Finansów.

– My traktujemy państwo polskie jako długoterminowy projekt, jako wielki, stabilny, długoterminowy projekt i ten budżet jest ilustracją i dowodem na takie podejście do wspólnoty Polaków i do tych wartości, które prezentujemy. Zaprezentowaliśmy budżet, który jest bardzo odpowiedzialnym dokumentem, który ma wpisane reguły odpowiedzialności za kolejne lata funkcjonowania państwa i po raz pierwszy, przynosząc tutaj na salę budżet zrównoważony, bierzemy jeszcze większą odpowiedzialność za przyszłe pokolenia Polaków – podkreśla Wiesław Janczyk.

Opozycja krytykuje przygotowany przez rząd projekt. Według PO za mało środków ma zostać przekazanych na służbę zdrowia. Zdaniem przedstawiciela Lewicy, za zrównoważony budżet zapłacą wszyscy Polacy, m.in. przez drożejącą żywność oraz prąd. Konfederacja oceniła budżet jako „totalny” i „socjalistyczny”.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj