fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Sąd ponownie zajmie się sprawą wypowiedzi prof. P. Czarnka na temat marszu równości

Sąd ponownie rozpatrzy dziś sprawę prof. Przemysława Czarnka. Chodzi o słowa, jakie wojewoda lubelski wypowiedział odnośnie tzw. marszu równości, czyli parady homoseksualistów. Prof. Czarnek był przeciwny marszowi. Mówił, że jest on sprzeczny z katechizmem i konstytucją.

Akt oskarżenia przeciwko prof. Przemysławowi Czarnkowi wniósł organizator marszu równości Bartosz Staszewski. Powodem był komentarz wojewody lubelskiego zamieszczony na jego wideoblogu, krytykujący marsz równości i zachęcający do promowania zdrowego życia w sferze seksualnej i psychicznej. Prof. Przemysław Czarnek mówił, że tzw. marsz równości to „promowanie postaw antyrodzinnych, antychrześcijańskich”, sprzecznych z Katechizmem i Konstytucją.

– Jako katolik mam prawo cytować KKK. Tam jest (…) wprost napisane, że akty homoseksualne są sprzeczne z prawem naturalnym  i jako takie, wykluczające dar życia, są oceniane negatywnie z punktu widzenia moralności – powiedział Przemysław Czarnek.

Sąd początkowo umorzył postępowanie przeciwko wojewodzie. Bartosz Staszewski złożył jednak zażalenie, które zostało uwzględnione. Sędzia Artur Ozimek uznał, że decyzja o umorzeniu jest „co najmniej przedwczesna”, a sąd pierwszej instancji nie zebrał wystarczającego materiału dowodowego, aby stwierdzić czy doszło do przestępstwa, czy też nie.

Można powiedzieć, że sąd pierwszej instancji uciekł od oceny materiału dowodowego w takim zakresie, w jakim ona pozwalałaby mu na osiągnięcie tego celu w postaci stwierdzenia, że czyn oskarżonego nie zawiera znamion czynu zabronionego – wyjaśnił sędzia Artur Ozimek.

Dziś sąd ponownie ma rozpoznać sprawę wojewody. Prof. Przemysław Czarnek zapowiada, że będzie bronił swojego prawa do wolności wypowiedzi i wolności poglądów. Wypowiedzi wojewody, od dawna związanego z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim, nie podobały się także części profesorom UW. Dlatego skierowali list do rektora KUL-u, by wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec wojewody.

– Ja po prostu uczestniczę w debacie publicznej nt. rewolucji seksualnej, która się odbywa na naszych oczach, na naszych ulicach, z którą się nie zgadzam. Nie rozumiem dlaczego miałbym się z nią zgadzać- akcentował prof. Przemysław Czarnek.

Rzecznik dyscyplinarny ds. nauczycieli akademickich KUL-u poinformował, że prof. Czarnek nie dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego i wydał postanowienie o umorzeniu postępowania.

TV Trwam News/RIRM

drukuj