fot. PAP/Krzysztof Ćwik

Sąd Najwyższy ma dziś rozpatrzyć pierwsze skargi na przebieg wyborów prezydenckich

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego ma dziś rozpatrzyć pierwsze skargi na przebieg wyborów prezydenckich. Do sądu trafiło około czterdziestu skarg. Czas na ich złożenie mija w przyszły poniedziałek.

O tym, czy wybory są ważne, rozstrzygnie Sąd Najwyższy. Tymczasem liberalno-lewicowa większość podnosi, że doszło do wielu nieprawidłowości przy liczeniu głosów. Jako przykład podają m.in. Kraków. W jednej z komisji obwodowych odwrotnie przypisano głosy oddane na Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego.

Część przedstawicieli koalicji rządzącej, ich sympatycy mówią w mediach o ponownym przeliczeniu głosów. Pojawiają się także pomysły powtórzenia drugiej tury.

Były minister spraw zagranicznych, poseł PiS, Szymon Szynkowski vel Sęk, był pytany przez dziennikarzy czy nie obawia się unieważnienia wyborów.

– Jeżeli ponad 10,5 miliona wyborców miałaby zostać unieważniona z tego powodu, że komuś się nie podoba jakaś aplikacja, że Roman Giertych coś pisze na X, to znaczyłoby, że straciliśmy jakiekolwiek przymioty demokracji w mojej opinii – podkreślił Szymon Szynkowski vel Sęk.

Głos w sprawie kwestionowania wyników drugiej tury wyborów prezydenckich zabrał w mediach społecznościowych prezydent Andrzej Duda. Jak stwierdził, można odnieść wrażenie, iż środowiska postkomunistyczne wspólnie z liberalno-lewicowymi próbują podważyć legalność już rozstrzygniętych wyborów.

Prezydent Polski podkreślił, że stanowi to zagrożenie dla wolności obywatelskiego wyboru. Wezwał przy tym do czujności.

Wybory prezydenckie wygrał obywatelski kandydat wspierany przez PiS, Karol Nawrocki. W środę prezydent elekt odbierze zaświadczenie o wyborze. Uroczystość odbędzie się po południu (godz. 17.30) na Zamku Królewskim w Warszawie.

RIRM

drukuj