fot. PAP

Sąd Apelacyjny wyda wyrok ws. Grudnia’70

Sąd Apelacyjny wyda dziś wyrok ws. Grudnia’70. Wcześniej 19 kwietnia ub.r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok uznający za „bezprawną i przestępczą” decyzję władz PRL o użyciu broni przeciw robotnikom.  Prokurator żądał dla podsądnych kar po 8 lat więzienia. Obrońcy i oskarżeni wnosili o uniewinnienie.

Sąd niejednogłośnie uniewinnił od zarzutu „sprawstwa kierowniczego” zabójstwa robotników byłego wicepremiera PRL, Stanisława Kociołka. Był oskarżony o to, że 16 grudnia 1970 r. w telewizji nakłaniał strajkujących w Gdyni do powrotu do pracy, chociaż według prokuratury, wiedział, że rano wojsko zablokuje stocznię. Wskutek czego zginęło wiele osób. Dwaj inni oskarżeni o „sprawstwo kierownicze” zabójstwa – płk Mirosław W., i płk Bolesław F. zostali skazani na 2 lata w zawieszeniu, jednak nie za udział w zabójstwie, lecz w pobiciu, ze skutkiem śmiertelnym.

Piotr Andrzejewski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w procesie ws. Grudnia’70, powiedział, że nie spodziewa się zbyt wiele po tym orzeczeniu. Do tej pory każdy z sądów miał inną wizję – ocenił.

Zarówno prokurator jak i przedstawiciel, adwokat reprezentujący pokrzywdzonych jako oskarżyciel posiłkowy domagali się, uchylenia sprawy do ponownego rozpoznania. Ponowne rozpoznanie oznacza umorzenie sprawy ze względu na śmierć tych już wiekowych oskarżonych. Ja domagam się i domagałem się, żeby przekwalifikować te działania na zbrodnie komunistyczne popełnione przeciwko narodowi. Zbrodnie spowodowania ze względu interesu politycznego tych którzy kierowali tymi operacjami wojska, milicji do ZOMO; do zbrodni komunistycznej spowodowania niebezpieczeństwa powszechnego dla życia, zdrowia i mienia ze skutkiem wielu ofiar śmiertelnych – mówił Piotr Andrzejewski.

Gdańska prokuratura chce uchylenia wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie wobec wszystkich trzech oskarżonych i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Obrońcy są za utrzymaniem wyroku.

Według oficjalnych danych w Grudniu 1970 roku podczas robotniczych protestów na Wybrzeżu zginęło łącznie 45 osób, a 1165 zostało rannych. Przyczyną protestów, była ogłoszona przez rząd PRL – podwyżka cen.

RIRM

drukuj