Saakaszwili: na razie wycofuję się z polityki

Ustępujący prezydent Gruzji – Micheil Saakaszwili, ogłosił że na razie wycofuje się z polityki i nie zamierza przeszkadzać w pracy rządowi. Dziś zastąpi go nowy prezydent, Giorgi Margwelaszwili. Zwyciężył w wyborach jako kandydat Gruzińskiego Marzenia.

Nie oszczędził jednak krytyki nowym władzom z powodu takich decyzji, jak powrót do Tbilisi parlamentu przeniesionego do Kutaisi oraz zaprzestanie rozbudowy systemu obiektów obronnych wokół stolicy.

„To bardzo smutne decyzje, które szkodzą Gruzji, podobnie jak odmowa używania terminu rosyjska okupacja w odniesieniu do Abchazji i Południowej Osetii oraz rezygnacja z potępiania rosyjskiej agresji przeciwko naszemu krajowi” – napisał Saakaszwili na portalu społecznościowym.

Dr Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog, podkreśla że podczas rządów Saakaszwiliego Gruzja bardzo się zmieniła; m.in. zawalczono korupcję, zintegrowano jedną ze straconych prowincji Adżarię.

– Gruzja przeżyła okres bardzo istotnego rozwoju gospodarczego; także uzdrowienia struktur państwowych, daleko posuniętego zbliżenia do zachodu. W kwietniu 2008 roku, na szczycie NATO w Bukareszcie, prowadzono rozważania planu na rzecz członkowstwa dla Gruzji w tej organizacji. Gdyby nie wojna te plany by zrealizowano. Sądzę, że wojna wybuchała z tego powodu, że odraczano tę decyzje i Rosjanie chcieli ją ubiec. Gruzja odnosiła sukcesy gospodarcze i wewnętrzne w rozumieniu uzdrowienia państwa: zwalczania korupcji, i na arenie międzynarodowej: oddalając się od Rosji, a  zbliżając do zachodu zapewniła daleko posunięta niezależność energetyczną. Stało się to dzięki dobrej współprace z Azerbejdżanem – powiedział dr Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Micheil Saakaszwili zapowiedział również, że na znak protestu przeciwko prześladowaniu członków dawnego rządu nie weźmie udziału w uroczystości inwestytury nowego prezydenta. Saakaszwili byłby skłonny to uczynić gdyby urzędujący gabinet ogłosił publicznie koniec prześladowań członków jego Zjednoczonego Ruchu Narodowego, który obecnie znajduje się w opozycji.

Według gruzińskich analityków Saakaszwili może zostać postawiony przed sądem za utrudnianie śledztwa w sprawie śmierci w 2005 r. premiera Zuraba Żwanii i za wydanie wojsku gruzińskiemu rozkazu dokonania inwazji Południowej Osetii w sierpniu 2008 roku.

– Sądzę, że do 28 – 29 listopada nic się nie wydarzy. Wszyscy będą czekali na Szczyt Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Gdyby nowe władze gruzińskie podjęły jakąś akcję, w rozumieniu aresztowania prezydenta Saakaszwiliego, to likwidowałyby sobie możliwość podpisania układu stowarzyszeniowego z UE. Prawdziwe akcje będą prowadzone dopiero po tym szczycie – dodał dr Przemysław Żurawski vel Grajewski.

RIRM

drukuj