fot. PAP/Piotr Nowak

S. Żaryn: Wypowiedź Marii Zacharowej wpisuje się w stały model wrogości wobec Zachodu

Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, zaznacza, że Rosja wykorzystuje kryzys na granicy polsko-białoruskiej do prowadzenia wrogiej propagandy informacyjnej wymierzonej w Polskę, Litwę i Łotwę. Rzecznik dodaje, że wczorajsza wypowiedź rzecznik MSZ Rosji to próba podsycania presji migracyjnej.

Maria Zacharowa, rzecznik rosyjskiego MSZ, powiedziała wczoraj, że przyczyn kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej należy szukać w działaniach krajów zachodnich, które wywołały fale migracji i próbują obciążyć odpowiedzialnością Rosję.

Skomentowała w ten sposób wypowiedź wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego na temat sytuacji na granicy. Prezes PiS powiedział m.in., że istnieją „dwa fronty wojny hybrydowej” i ocenił, że „mamy do czynienia z wieloetapową rosyjską akcją wymierzoną w Rzeczpospolitą i w nasz region”.

Stanisław Żaryn przypomina, że rzecznik MSZ Rosji jest nie tylko rzecznikiem, ale też politykiem wyrażającym polityczną linię swoich zwierzchników.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych podkreśla, że Rosja gra na wzmocnienie kryzysu na granicy i obciążenie w ten sposób państw naszego regionu.

– Ten kryzys migracyjny, poza działaniami fizycznymi związanymi z destabilizowaniem naszej granicy, jest również kryzysem wspieranym przez agresywną politykę informacyjną. Mamy do czynienia z kolejnym wsparciem informacyjnym ze strony Rosji. Rzeczywiście wypowiedź Marii Zacharowej wpisuje się w stały model wrogości wobec Zachodu. Jest to kolejny przejaw poparcia i pełnej akceptacji tego, co robi Aleksander Łukaszenka – mówi rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

W czwartek strażnicy graniczni odnotowali 633 próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.

Zatrzymano 32 nielegalnych imigrantów. Wśród zatrzymanych jest 30 obywateli Iraku i dwóch obywateli Syrii. Od początku października odnotowano już ponad 12 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj