Rząd manipuluje terminami spotkań ze związkowcami
26 stycznia ma się odbyć spotkanie ministra pracy z liderami związków zawodowych – ogłosiła dziś rzecznik rządu Iwona Sulik. NSZZ „Solidarność” odpowiada, że to spotkanie było umówione dużo wcześniej po rozmowie z prezydentem.
Teraz związki wzywają premier Ewę Kopacz o natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji na bazie postulatów zgłoszonych po protestach w 2013 r. w Warszawie.
Dotyczą one m.in. wieku emerytalnego, emerytur pomostowych, umów śmieciowych i elastycznego czasu pracy. Związkowcy oczekują, że negocjacje z rządem rozpoczną się jeszcze w styczniu.
To, co robi rząd to brzydka manipulacja – mówi Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ „Solidarność”.
– Pani rzecznik wskazała datę spotkania, które było umówione wcześniej, jeszcze przed górniczymi protestami, w ramach negocjacji na temat naprawy dialogu trójstronnego. To spotkanie zostało umówione tuż po spotkaniu z prezydentem w sprawie dialogu, które się odbyło jeszcze w styczniu, więc wskazywanie tego, jako realizację naszego postulatu dotyczącego negocjacji jest brzydką manipulacją. Wydamy w tej sprawie oświadczenie. Oczekujemy spotkania z panią premier. Jeżeli ustami swojego rzecznika wskazuje nam ona jako miejsce do negocjacji komisję trójstronną, to znaczy, że nie chce się z nami spotkać. Niech nie kręci i powie o tym w sposób jednoznaczny – powiedział Marek Lewandowski.
Rzecznik rządu w jednej ze stacji TV (TVN 24) powiedziała, że miejsce na takie rozmowy to Komisja Trójstronna.
Wczoraj szef „S” Piotr Duda oświadczył, że „S” utrzymuje pogotowie strajkowe. Jego zawieszenie jest uzależnione od efektu rozmów z premier.
RIRM
