Rząd chce obejść weto prezydenta dot. Doliny Dolnej Odry
Rząd chce obejść weto prezydenta i połączyć Dolinę Dolnej Odry z innym parkiem narodowym. Prawo i Sprawiedliwość ostrzega – Park Narodowy ograniczy rozwój polskiej gospodarki, na czym zależy Niemcom.
W ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o utworzeniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Rząd przekonywał, że park pozwoli chronić cenne przyrodniczo tereny. Prezydent przychylił się do stanowiska ekspertów i mieszkańców regionu.
– Po pierwsze, mamy Park Krajobrazowy Doliny Dolnej Odry. Ten obszar jest objęty programem Natura 2000, a więc jest to przestrzeń chroniona – podkreślił rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz.
Karol Nawrocki zauważył, że mieszkańcy obawiają się negatywnego wpływu parku na lokalne biznesy, turystykę, rolnictwo i rybołówstwo. Park prowadziłby do blokady transportu na Odrze i ograniczenia rozwoju gospodarczego. Problem byłby poważny – mówił ekspert ds. ochrony środowiska, dr Piotr Bednarczyk.
– Nie tylko obszar dolnego odcinka Odry byłby odcięty od rozwoju gospodarczego, ale również Górny Śląsk, wszystkie tereny wokół Odry. I co więcej, kanał z Czech w stronę Morza Bałtyckiego nie miałby prawa istnieć – zaznaczył dr Piotr Bednarczyk.
Prezydent wskazał na nieprecyzyjne uzasadnienie ustawy. Kwestie chronionych gatunków opierają się częściowo na nieaktualnych lub niesprawdzonych danych. Przeciwko decyzji prezydenta protestuje lewicowa organizacja Greenpeace Polska, która mówi o politycznej decyzji prezydenta.
– Rząd premiera Tuska powinien jak najszybciej objąć całą Dolinę Dolnej Odry rezerwatem i jak najszybciej wyłączyć z wycinki obiecane 20 procent najcenniejszych lasów – stwierdziła Aleksandra Wiktor, koordynator kampanii przyrodniczych w Greenpeace Polska.
Marszałek województwa zachodniopomorskiego, Olgierd Geblewicz, zapowiedział dalsze starania o zabezpieczenie Doliny Dolnej Odry.
– Niezależnie od decyzji Prezydenta będziemy podejmowali działania zabezpieczające ten teren. Przygotowujemy kluczowy projekt rewitalizacji zarastających kanałów w oparciu o fundusze UE – mówił Olgierd Geblewicz.
Doradca prezydenta RP, Sławomir Mazurek, zauważył, że ustawa o Parku Narodowym Doliny Dolnej Odry to sprytnie napisany dokument. Daje rządowi dużą swobodę w sprawie przyszłych decyzji.
– Jest to taka bomba z opóźnionym zapłonem. Było założenie, że pan prezydent podpisze, a my już potem, nie patrząc na wszystko, będziemy mogli poszerzać otulinę, poszerzać park – zaznaczył Sławomir Mazurek.
Minister klimatu, Paulina Hennig-Kloska, nie ukrywa, że pracuje nad planem B. Według medialnych doniesień rozważany jest pomysł utworzenia w tym miejscu oddziału innego parku: Wolińskiego Parku Narodowego lub Parku Narodowego Ujście Warty.
– To jest teren o naturalnych siedliskach ptaków i zwierząt. Dobrze byłoby go zachować – ocenił poseł PSL, Marek Sawicki.
Mogłoby to nastąpić za pomocą rozporządzenia, czyli z pominięciem zgody prezydenta.
– Jest determinacja rządzących, żeby obejść decyzję pana prezydenta i nie wsłuchiwać się w głos mieszkańców – wskazał Rafał Leśkiewicz.
Możemy mieć do czynienia z próbą obejścia prawa – ostrzega poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk.
– Ostatnio Szczecin, a także Świnoujście, mocno się rozwinęły i przejęły przynajmniej część tych przeładunków z portów niemieckich. Więc trzeba uniemożliwić właśnie żeglowność Odry, żeby pogorszyć konkurencyjność tych portów – akcentował Zbigniew Kuźmiuk.
Rozwój żeglugi na Odrze i portu w Świnoujściu zaszkodzi interesom największego niemieckiego portu nad Bałtykiem – portu w Rostoku.
TV Trwam News



