fot. PAP/EPA

RPA: Liczba ofiar śmiertelnych zamieszek wzrosła do 72

Policja RPA poinformowała we wtorek, że liczba ofiar śmiertelnych zamieszek wywołanych uwięzieniem byłego prezydenta Jacoba Zumy wzrosła do 72. Do tłumienia protestów władze skierowały wojsko.

Protesty, które rozpoczęły się po aresztowaniu Jacoba Zumy w nocy ze środy na czwartek, przerodziły się w gwałtowne walki z policją i plądrowanie sklepów. Dochodzi do podpaleń, blokowane są autostrady.

To wybuch ogólnego gniewu wywołanego ubóstwem i nierównościami, które 27 lat po upadku apartheidu jeszcze się zwiększyły przez surowe ograniczenia wprowadzone z powodu epidemii COVID-19 – komentuje agencja Reutera. Dodaje, że to największa od lat fala przemocy w RPA.

Władze ogłosiły we wtorek, że pracują nad stłumieniem protestów i powstrzymaniem grabieży. Na objęte niepokojami tereny wysłano wojsko, które ma pomagać przeciążonej policji, ale w kraju nie ogłoszono stanu wyjątkowego.

W położonym w KwaZulu-Natal głównym porcie RPA, Durbanie, setki osób plądrowały sklepy i magazyny, nad niektórymi z nich unosił się dym – relacjonuje Reuters.

W centrum handlowym w Soweto na przedmieściach Johannesburga odnaleziono w poniedziałek ciała 10 osób, które zginęły w chaosie, który wybuchł podczas grabieży obiektu.

Rządzący w latach 2009-2018 Jacob Zuma odsiaduje wyrok 15 miesięcy więzienia za obrazę sądu. Orzeczenie wydano w związku z wielokrotnym niestawianiem się byłego prezydenta na przesłuchaniach w sprawie zarzutów korupcyjnych.

PAP

drukuj