fot. PAP/ukraińska policja

Barbarzyński atak Rosjan na Sumy

Co najmniej 34 osoby zginęły, a 117 zostało rannych w Niedzielę Palmową w rosyjskim ataku rakietowym na Sumy na północnym wschodzie Ukrainy. Światowi przywódcy nazywają ten atak barbarzyństwem.

W Niedzielę Palmową doszło do rosyjskiego ataku na ukraińskie miasto Sumy. Media obiegły nagrania pokazujące tragiczne następstwa ostrzału. Na niektórych widać porozrywane ciała ludzi.

– Byłam w swoim mieszkaniu na czwartym piętrze. Stałam na korytarzu, zostałam wyrzucona przez falę uderzeniową – mówiła jedna z mieszkanek Sum.

– Mieliśmy szczęście, że nasze okna wychodzą na tę stronę ulicy. Ale po drugiej stronie budynku – widzieliście, jak to wygląda. Oto ich prezent na Niedzielę Palmową – mówił inny ze świadków rosyjskiego ostrzału.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, powiedział, że atak na Sumy w Niedzielę Palmową mógł przeprowadzić tylko „absolutny plugawiec” – ocenił.

– Wiemy o 34 zabitych osobach. Moje kondolencje dla wszystkich krewnych i przyjaciół. Dwa rosyjskie pociski. Pierwszy uderzył w budynek uniwersytetu, drugi eksplodował dosłownie nad ulicą. 117 osób zostało rannych, w tym dzieci, wśród nich dziewczynka urodzona w 2025 roku – zaznaczył ukraiński przywódca.

Stany Zjednoczone podkreślają, że atak na Sumy brutalnie przypomina o konieczności negocjacji.

– Myślę, że to było straszne. Powiedziano mi, że popełnili błąd, ale uważam, że to okropna rzecz. Uważam, że cała wojna jest okropna. Uważam, że to, że ta wojna się zaczęła, jest nadużyciem władzy – stwierdził prezydent USA, Donald Trump.

Słowa potępienia ataku napływają z całego świata. Mianem barbarzyństwa nazwała go premier Włoch. Zszokowany po rosyjskim ataku jest sekretarz generalny ONZ.

TV Trwam News

drukuj