Rozpoczęły się ćwiczenia mobilizacyjne

W wytypowanej jednostce wojskowej rozpoczęto dziś ćwiczenie mobilizacyjne z powołaniem uzupełnień (żołnierzy rezerwy) w trybie natychmiastowego stawiennictwa. Ćwiczenia mają być testem dla rezerwistów, ale też dla jednej z jednostek wojskowych.

Osoba, której zostanie dostarczona karta powołania, musi zabrać dowód osobisty, książeczkę wojskowa, książeczkę zdrowia i w ciągu czterech godzin znaleźć się we wskazanej jednostce wojskowej.

Ćwiczenie prowadzone jest zgodnie z „Planem kontroli gotowości bojowej i mobilizacyjnej w Siłach Zbrojnych na 2015 rok” i wynika z potrzeb Sił Zbrojnych RP w zakresie gromadzenia wyszkolonych rezerw osobowych.

MON w komunikacie wskazał, że takie działania były ujęte w wojskowych dokumentach kontrolno-planistycznych na ten rok.

Mariusz Furmanek, były szef Obrony Cywilnej Kraju, powiedział, że po tym jak rządząca koalicja zawiesiła pobór, takie szkolenia są konieczne.

Oczywiście takie ćwiczenia mają jak najbardziej sens, ponieważ niedobrze się dzieje w państwie. W zasadzie całe młode pokolenie, poza tymi, którzy się zdecydowali na bycie zawodowym żołnierzem, nie ma zielonego pojęcia o tym, jak wygląda wojsko, jak wygląda posługiwanie się bronią, współdziałanie i tak dalej. Nie jest to więc nic nadzwyczajnego, ale niewątpliwie i bezwzględnie  jest w kontekście tego co się dzieje na Wschodniej Ukrainie dzieje. Musimy się zdecydować w końcu, czy przywracać pobór czy nie. On jest oczywiście niepopularny politycznie. Mamy rok wyborczy i myślę, że koalicja rządowa się nie zdecyduje na wznowienie poboru do armii. Odzwyczailiśmy społeczeństwo – zwłaszcza jego męską część – od tego, że oni mają jakikolwiek obowiązek wobec państwa – powiedział Mariusz Furmanek.

Karty mają doręczać osobiście listonosze Poczty Polskiej, mogą też wójtowie, starostowie i burmistrzowie, a nawet policjanci. Ostatnie takie szkolenie odbyło się 7 lat temu. W br. planowane są  przeszkolenia w sumie 12 tys. żołnierzy rezerwy.

W ciągu całego roku MON planuje przeszkolenie dwunastu tysięcy rezerwistów.

RIRM/PAP

drukuj