fot. PAP

Rośnie zapotrzebowanie branżowe w gospodarce

Ministerstwo edukacji przedstawia listę zawodów, na jakie w najbliższych latach będzie zapotrzebowanie w gospodarce. Lista ta ma pomóc dyrektorom szkół branżowych w uruchamianiu nowych kierunków kształcenia. W najbliższych latach na brak zatrudnienia nie będą mogli narzekać m.in. automatycy, elektromechanicy, elektronicy czy ślusarze.

Pracodawcy potrzebują pracownika o konkretnych kwalifikacjach. Stąd firmy coraz częściej angażują się w edukację i przygotowanie swoich przyszłych pracowników – podkreślił rzecznik prasowy Kuratorium Oświaty we Wrocławiu Krystyna Kaczorowska.

– W praktyce wygląda to w ten sposób, że firma obejmuje patronatem, czyli opieką, klasę w szkole branżowej czy technikum. Uczniowie mają możliwość odbywania praktyki w siedzibie firmy. Poza tym firma doposaża pracownie szkolne. Często funduje najzdolniejszym uczniom stypendia – wskazała Krystyna Kaczorowksa.

Uczeń takiej klasy patronackiej, odbywając każdego roku praktykę w siedzibie firmy, zdobywa umiejętności zawodowe pod kierunkiem specjalistów i uczy się obsługi nowoczesnego sprzętu, a także poznaje struktury konkretnej firmy.

Pracodawca może wyłapać dobrze zapowiadających się uczniów, aby ich zatrudnić zaraz po szkole – zauważył przedsiębiorca Daria Studzian.

– Wychwytujemy tak zwane talenty, bo tylko w codziennej pracy obserwując młodzież przy praktyce, którą u nas w zakładach pracy odbywają, możemy wyłapać tych najbardziej zdolnych – mówiła Daria Studzian.

Młodzież zmienia się na korzyść i coraz częściej jest świadoma tego, że musi mieć dobry zawód, aby dobrze funkcjonować w społeczeństwie. Obecne szkoły branżowe nie mają już nic wspólnego z dawnymi zawodówkami, do których niejednokrotnie szła młodzież po porażce egzaminacyjnej. I po skończeniu szkoły często trafiali na bezrobocie.

– To nie w ilości osób kształcących się w zawodach był problem, tylko w jakości tego kształcenia – podkreśliła Marzena Machałek, wiceminister edukacji narodowej.

W najbliższym czasie zawodami najbardziej perspektywicznymi będą: automatyk, elektromechanik, elektronik, elektryk, kierowca mechanik, mechanik-monter maszyn i urządzeń, mechatronik, murarz-tynkarz, ślusarz, technik sterowania ruchem kolejowym, technik programista, technik spawalnictwa.

– Prognozy zapotrzebowania na pracowników nie służą tylko i wyłącznie określaniu wysokości subwencji. Mają także zachęcić samorządy i dyrektorów szkół do tego, aby wybrać odpowiednie kierunki kształcenia młodzieży – zaznaczył Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej.

Szkoły branżowe pierwszego stopnia dają wykształcenie i dyplom potwierdzający kwalifikacje w zawodzie, a absolwenci tych szkół mają możliwość kontynuowania nauki w szkole branżowej drugiego stopnia. Na tym poziomie uczeń może uzyskać tytuł technika, może przystąpić do matury i uzyskać świadectwo dojrzałości, a to otwiera z kolei drogę do kontynuowania nauki na wyższej uczelni.

TV Trwam News

drukuj