Rosja wprowadza na Ukrainę ciężki sprzęt bojowy

NATO alarmuje, że Rosja wprowadza na Ukrainę ciężki sprzęt bojowy. Na terenie objętym rozejmem pojawiły się oddziały separatystów. Wciąż przybywa dowodów na to, że rosyjskie kolumny wojskowe przemieszczają się po Ukrainie.

W niedzielę w Donbasie widziano kolumnę złożoną z czołgów i dział samobieżnych. W związku z oskarżeniami NATO i OBWE, na wniosek USA w trybie pilnym zwołano posiedzenie Rady Bezpieczeństwa. ONZ obawia się powrotu wojny totalnej na wschodzie Ukrainy.

Jens Andres Toyberg-Frandzen, zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. politycznych, wskazuje, że sytuacja w okolicach Doniecka i Ługańska ponownie stała się bardzo niestabilna.

Od 3 listopada na nowo wzniecił się potencjał do dalszego osłabienia porozumienia z Mińska. Obecnie sytuacja w zakresie bezpieczeństwa, w Doniecku i Ługańsku  jest podobna do tej sprzed podpisania porozumienia o zawieszeniu broni z dnia 5 września – powiedział Jens Andres Toyberg-Frandzen.

Według gen. Philipa Breedlove’a, naczelnego dowódcy NATO w Europie, zaobserwowano napływ na wschodnią Ukrainę rosyjskich czołgów, artylerii, obrony przeciwlotniczej i oddziałów bojowych.

– Możemy potwierdzić to, co widzieliśmy i co raportuje OBWE – na wschodnią Ukrainę cały czas napływają materiały, wyposażenie, broń ciężka i zapasy. W ciągu ostatnich kilkunastu dni zaobserwowano nasilenie tych działań – dodał Philip Breedlove.

Dr Marcin Sienkiewicz z Zakładu Studiów nad Deopolityką Uniwersytetu Wrocławskiego nie ma wątpliwości – Rosja będzie kontynuować akcję zbrojną.

– Rosjanie muszą osiągnąć swoje cele, czyli osłabić Ukrainę, podważyć wiarygodność polityczną tego państwa, a także zdezintegrować ją terytorialnie poprzez tworzenie dziwnego tworu w południowo-wschodniej Ukrainie o statusie prawnym, który będzie uznawany tylko przez Rosję, ale będzie on  szachował władze w Kijowie – dodał dr Marcin Sienkiewicz.

USA i Unia Europejska nie wykluczają kolejnych sankcji wobec Rosji.  Stany Zjednoczone twierdzą, że konieczna jest większa międzynarodowa presja wywarta na Rosję, aby ta przestrzegała mińskich porozumień.

Powstaje pytanie: co społeczność międzynarodowa zrobi, aby zapobiec kolejnej eskalacji konfliktu w Europie spowodowanego przez Rosję? W Mińsku wynegocjowano porozumienie pod auspicjami wspólnoty międzynarodowej. Muszą być konsekwencje, w sytuacji gdy Rosja lekceważy podjęte zobowiązania i kontynuuje proces destabilizacji swojego sąsiada – podkreśliła Samantha Mocy, ambasador USA przy ONZ.

Na zdecydowaną reakcję wspólnoty międzynarodowej czeka Ukraina.

– Ukraina potrzebuje pokoju; jednak by ten pokój osiągnąć, cała społeczność międzynarodowa powinna wystąpić jako jedna wspólnota – powiedział premier Arsenij Jaceniuk.

Ukraina coraz bardziej obawia się, że Moskwa przygotowuje się do okupacji kolejnej części jej terytorium.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj