Rosja: ponad 7 tys. żołnierzy bierze udział w ćwiczeniach wojskowych na południu kraju
Na południu Rosji, przy granicy z Ukrainą i na anektowanym Krymie ruszyły dziś duże ćwiczenia wojskowe. Bierze w nich udział ponad 7 tys. żołnierzy. Manewrami są też objęte poligony na rosyjskim Kaukazie Północnym oraz jednostki stacjonujące w Abchazji i Osetii Południowej. Ćwiczenia obejmują łącznie 15 poligonów.
Podczas zadań dowódcy zademonstrują niestandardowe rozwiązania i działania taktyczne. Ćwiczenia mają uwzględnić doświadczenie bojowe konfliktów zbrojnych.
Według posła Michała Jacha, przewodniczącego sejmowej Komisji Obrony Narodowej, działania Rosji mają charakter propagandowy, a nie militarny.
– Te ćwiczenia w oczywisty sposób są straszakiem nie tylko dla Ukrainy, ale to jest taki pokaz siły Rosji w tym regionie dla NATO. Oni w ten sposób pokazują, że to jest ich teren, że u siebie mogą robić to, co chcą i w ten sposób jakby oznajmiają, że nie będą się z nikim liczyć i nie mają najmniejszego zamiaru oddać Krymu, czego domagają się państwa demokratyczne. Te ćwiczenia są przede wszystkim sprawą propagandową, a nie militarną. Dla nas jest to potwierdzenie sygnału, że Putin kompletnie nie ma zamiaru się wycofywać i dalej tę swoją agresywną politykę będzie kontynuował – mówi poseł Michał Jach.
W ćwiczeniach wojskowych, jakie odbywają się w Rosji, biorą udział żołnierze jednostek zmotoryzowanych, pancernych i artyleryjskich.
Do akcji zaangażowano ponad 50 samolotów i śmigłowców, załogi bombowców, myśliwców i samolotów szturmowych. W sumie to 2 tys. jednostek sprzętu wojskowego.
RIRM



