fot. PAP/Paweł Supernak

Rezydenci zapowiadają kontynuację protestu głodowego

Rezydenci nie składają broni. Protestujący od 15 dni lekarze poinformowali dziś, że z powodu braku odpowiedzi rządu na ich postulaty nie zamierzają wstrzymywać strajków. Lekarze ostrzegli, że głodówki rozleją się na cały kraj.

Prawdopodobnie dziś lub jutro ruszą protesty głodowe w całej Polsce. Taką decyzję podjęli protestujący rezydenci.

– Minęło 48 godzin, w dalszym ciągu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Z drugiej strony napływają do nas ciągle pytania, a właściwie wskazówki  kolegów z innych miast, którzy chcą wesprzeć warszawski protest głodowy lokalnymi protestami głodowymi. Wspólnie wczoraj postanowiliśmy, że nie będziemy już hamować tych protestów – poinformował wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Jarosław Biliński.

Młodzi lekarze walczą nie tylko poprawę funkcjonowania służby zdrowia, ale też o lepsze zarobki, choć te – jak mówił w jednym z wywiadów dyrektor Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego dr Jarosław Rosłon – są bardzo duże. Doktor Rosłon przyznał, że za dodatkowy dyżur proponuje rezydentom od 60 do 100 złotych za godzinę.

– Dyżur w dni powszednie trwa od 17,5 godziny do 24 godzin w weekendy, soboty. 100 złotych za godzinę, 24 godziny – to jest 2400 zł za jeden dyżur, natomiast mimo tego że oferuję takie spore pieniądze, nie mam chętnych lekarzy. Nie mam chętnych dlatego, że oferuję to w miejscach, w których dochodzi do największego obciążenia i narażania lekarzy – wyjaśnił dr Jarosław Rosłon.  

Lekarze często zapominają też, że problem rezydentów szczególnie nabrzmiał w ostatnich latach rządzenia koalicji PO-PSL – tłumaczy prezes stowarzyszenia Pacjentów RP w Gdańsku Sławomir Łabsz. Jak wynika z raportu NIK, w latach 2013-2015 podjęto cały szereg złych decyzji dotyczacych ochrony zdrowia. Dlatego ogromna część tych problemów, z którymi dziś się borykamy, to spadek po poprzednikach.

– Nie wyobrażam sobie, żeby można było jeszcze coś więcej w tej chwili zrobić. To wszystko, czego żądają rezydenci, te ich postulaty, są dobre, ale na przyszłość. One powinny być rozłożone – tak jak proponuje minister Konstanty Radziwiłł – na wiele lat. 28 lat nie można skrócić do 2-3 lat. To jest niemożliwe – podkreśla Sławomir Łabsz.   

To, co niepokoi, to fakt, że protest młodych lekarzy ma wyraźnie polityczny charakter.

– To nie są zwykli rezydenci, to są przedstawiciele jakichś ugrupowań politycznych, ponieważ jeszcze nigdy nie słyszeliśmy jako pacjenci tak dobrze przygotowanych rezydentów do rozmów z rządem – zwraca uwagę Sławomir Łabsz.

TV Trwam News/RIRM

drukuj