fot. unic.un.org.pl

Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ nie wstrzymała walk we Wschodniej Ghucie

Mimo rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ we Wschodniej Ghucie wciąż giną cywile. Walki trwają też na północy kraju, gdzie enklawy Kurdów są atakowane przez armię turecką.

Siły syryjskie wspierane przez Rosję oraz rebelianci kontrolujący Wschodnią Ghutę oskarżają się nawzajem o złamanie zawieszenia broni.

– Mimo rezolucji Rady Bezpieczeństwa, mimo tego planu, który miał dotyczyć przerwania ognia, w dalszym ciągu trwają naloty. Właściwie walki przerwano na kilka godzin – podkreśla ekspert ds. stosunków międzynarodowych dr Jan Wiśniewski.

Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała do 30-dniowego rozejmu w Syrii. Natychmiastowe wstrzymanie walk miało umożliwić ewakuację rannych i pomoc poszkodowanym.

– Wschodnia Ghuta jest przykładem, że piękne rezolucje, piękne ustalenia nie wchodzą po prostu w życie – dodał dr Jan Wiśniewski.

Region Wschodniej Ghuty wciąż pozostaje celem intensywnych nalotów syryjskiego reżimu wspieranego przez Rosję.

– Wiemy, co robią Iran, Syria i reżim Assada. To samo robili wcześniej w Aleppo w 2016 roku. Po raz kolejny Rada Bezpieczeństwa, w tym Rosja, żąda od Assada wstrzymania bombardowań, a jednak Rosja, Iran i Assad kontynuują ataki – mówiła Kelley Currie, zastępca ambasadora USA przy ONZ

Rosja odpiera zarzuty i twierdzi, że to syryjscy rebelianci blokują ewakuację rannych. Kreml proponuje codzienne zawieszenie broni pomiędzy godziną 9:00 a 14:00.

– Jakakolwiek przerwa musi być poprzedzona zgodą stron na deeskalację. Żądanie natychmiastowego powstrzymania działań wojennych dowodzi albo o braku zrozumienia realnej sytuacji, albo o wykorzystywaniu ludzkiej tragedii – powiedział Vasily Nebenzya, ambasador Rosji przy ONZ.

– Czy możesz udzielić pomocy we Wschodniej Ghucie w ciągu pięciu godzin? Cytując słowa Dyrektora Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, „przejazd konwoju humanitarnego w tak krótkim czasie nie jest możliwy” – wskazał Mark Lowcock, zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. pomocy humanitarnej.

Rosja gra w Syrii rolę podpalacza i strażaka – we Wschodniej Ghucie wspiera reżim Asada, na północy wciela się w postać rozjemcy.

– Doniesienia o tych najnowszych myśliwcach piątej generacji, które są testowane właśnie w konflikcie syryjskim przez stronę rosyjską, wcześniej śmigłowce K-52 – Rosjanie testują swoją broń i pokazują, że „zobaczcie, ona jest dobra” i znajdują nabywców na nią – tłumaczył dr Jan Wiśniewski.

A to pokazuje, że Syria stała się polem konfliktu światowych mocarstw.

– Świat myślał, że po porażce tzw. Państwa Islamskiego będzie trochę spokoju. Okazało się, że znowu to były przedwczesne marzenia, ponieważ w Syrii właściwie wszyscy walczą ze wszystkimi – dodał historyk.

W dyskusję na temat pomocy we Wschodniej Ghucie włącza się także Unia Europejska. Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini zaapelowała do ministrów spraw zagranicznych Rosji, Turcji i Iranu o zawieszenie broni i zezwolenie na pomoc humanitarną.

TV Trwam News/RIRM

drukuj