fot. pixabay.com

Rekordowe powodzie na północnym zachodzie Australii

Australijskie służby meteorologiczne poinformowały w niedzielę, że w wyniku rekordowych powodzi na północnym zachodzie kraju wiele społeczności jest odciętych od świata.

Powodziami najbardziej dotknięty został region Kimberley w stanie Australia Zachodnia, obszar wielkości Kalifornii. To tam cyklon tropikalny Ellie pozostawił po sobie ulewne deszcze, a szczególnie ucierpiało miasto Fitzroy Crossing, liczące około 1300 osób. Dostawy niezbędnych produktów musiały być transportowane tam drogą powietrzną z powodu zalanych dróg.

Służby meteorologiczne poinformowały, że cyklon przesunął się na wschód w kierunku Terytorium Północnego, w związku z czym deszcz osłabł, ale ostrzeżono jednocześnie, że w Kimberley nadal trwają „rekordowe powodzie”.

„Wiele dróg jest nieprzejezdnych, a wiele społeczności jest teraz odizolowanych” – ogłosili w niedzielę meteorologowie.

Stanowe służby ratunkowe ostrzegły mieszkańców innych małych społeczności przed podnoszącą się wodą w regionie, w tym w miejscowości wypoczynkowej Broome, około 2000 km na północ od stolicy stanu, Perth.

Premier Australii Anthony Albanese określił powódź jako „niszczycielską” i obiecał pomoc federalną na terenach nią dotkniętych.

PAP

drukuj