Redukcja etatów w administracji publicznej
Nie będzie automatycznego podejścia, każdy przypadek będziemy analizować osobno – tak o planowanych redukcjach w administracji mówiła wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.
W sierpniu media informowały, że redukcja etatów w administracji ma wynikać z planowanego zmniejszenia liczby resortów. Pracę miałby stracić nawet co piąty urzędnik państwowy.
– W każdym (także i w moim resorcie), w instytucjach mi podległych jest wiele tzw. „martwych etatów”, na które budżet państwa przewiduje uposażenie w kolejnych projektach budżetowych, a które nie są zapełnione. Jeśli nie są od dłuższego czasu, to prawdopodobnie nie są potrzebne – oceniła wicepremier Jadwiga Emilewicz.
Jadwiga Emilewicz była pytana o to, czy w pierwszej kolejności pracę stracą osoby w wieku emerytalnym.
– Wydaje się, że nie arbitralnie, nie każdy i nie automatycznie, ale te miejsca, które są dziś potrzebne młodszym ludziom, którzy zaczynają, którzy wchodzą na rynek. Myślę, że takie partnerstwo pokoleń będzie zrozumiałe – wskazała wicepremier.
Jadwiga Emilewicz zastrzegła, że projekt budżetu na przyszły rok nie obejmuje redukcji etatów w administracji centralnej.
TV Trwam News



