fot. flickr.com

Raport na temat agresji Rosji na Ukrainę

Opozycyjna Republikańska Partia Rosji – Partia Wolności Narodowej przedstawiła raport na temat agresji Rosji na Ukrainę. Inicjatorem powstania dokumentu był lider ugrupowania, zamordowany w lutym nieopodal Placu Czerwonego opozycjonista Borys Niemcow.

Według publikacji, Władimir Putin atakując Ukrainę mógł być pod natchnieniem sukcesu krymskiego i wierzył w gotowość rosyjskojęzycznych regionów Ukrainy do wejścia w skład Federacji Rosyjskiej. Innym możliwym powodem była chęć wzmocnienie pozycji Rosji wobec Zachodu.

Raport dowodzi także, że żołnierze sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej uczestniczyli w konflikcie w Donbasie. Autorzy raportu przekazują, że przed wyjazdem do Donbasu rosyjscy żołnierze na żądanie swoich dowódców zwalniali się z sił zbrojnych i udawali na Ukrainę, jako ochotnicy; w ten sposób ukrywano udział armii rosyjskiej w tej wojnie.

Historyk prof. dr hab. Mieczysław Ryba mówi, że publikacja mocno uderza w rosyjską propagandę.

Samo zabójstwo i sama śmierć Niemcowa jest na tyle tajemnicza, na tyle niewyjaśniona, że spokojnie można spekulować, że to było zabójstwo polityczne. Trudno sobie też wyobrazić, żeby zabójstwo polityczne przy bramach Kremla, było bez wiedzy – przynajmniej jakiejś części, jakiejś grupy ważnej – rządzącej Rosją. Prawdopodobnie ten raport mógł być tą czarą goryczy – przelaniem też czary, że stwierdzono, że Niemcow już jest na tyle groźny, że lepiej go wyeliminować. Straty wizerunkowe będą, ale straty wizerunkowe związane z uderzeniem w główną w tej chwili sprawę geopolityczną w jakom Rosja jest zaangażowana będą większe – zaznacza prof. dr hab. Mieczysław Ryba.

Borys Niemcow chciał przeciwstawić raport oficjalnej wersji wydarzeń na Ukrainie, zgodnie, z którą Rosja nie brała i nie bierze w nich udziału. Niemcow pozostawił plan raportu, odręczne notatki i zebrane dokumenty. Po tragicznej śmierci materiały do druku przygotował bliski przyjaciel Niemcowa, przywódca ruchu Solidarność Ilja Jaszyn.

RIRM

drukuj