fot. PAP/Krzysztof Świderski

Radny powiatu kłodzkiego S. Bartczak: Naobiecywano wiele powodzianom, ale wciąż nie ma dla nich pomocy

Mieszkańcy i przedsiębiorcy do tej pory nie otrzymali pieniędzy na odbudowę zniszczonych nieruchomości. Naobiecywano wiele, ale pomocy nie ma. Rząd na samym początku mówił, że pokryje w 100 proc. szkody powodziowe dotyczące infrastruktury powiatowej. Okazuje się jednak, że powiaty muszą dać 20 proc. własnego budżetu, a tych pieniędzy nie mają. W powiecie kłodzkim straty powodziowe w czternastu gminach wynoszą blisko 75 mld zł. Straty są potężne. Część ludzi z tego wybrnie, ale wsparcie jest za małe i za późne – relacjonował Stanisław Bartczak, radny powiatu kłodzkiego, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Wciąż trwa walka ze skutkami powodzi, jaka we wrześniu wystąpiła na terenach Polski. Poszkodowani w wyniku żywiołu pojawili się w czwartek w Sejmie.  Zebrani powodzianie mówili, że władza o nich zapomniała i apelowali o pomoc.

– Mieszkańcy i przedsiębiorcy do tej pory nie otrzymali pieniędzy na odbudowę zniszczonych nieruchomości. Naobiecywano wiele, ale pomocy nie ma. Rząd na samym początku mówił, że pokryje w 100 proc. szkody powodziowe dotyczące infrastruktury powiatowej. Okazuje się jednak, że powiaty muszą dać 20 proc. własnego budżetu, a tych pieniędzy nie mają. W powiecie kłodzkim straty powodziowe w czternastu gminach wynoszą blisko 75 mld zł. (…) Z tego, co wiemy, mieszkańcy z terenu Kłodzka nie otrzymali jeszcze ani grosza z dofinansowania, jakie miało wynosić 100-200 tys. zł – wyjaśnił Stanisław Bartczak.

Marcin Kierwiński, który jest pełnomocnikiem rządu ds. usuwania skutków powodzi, będąc przed miesiącem w Stroniu Śląskim, mówił, że pieniądze zostaną przelane mieszkańcom po nowelizacji budżetu państwa. Zaznaczył, że to może nastąpić wiosną lub latem przyszłego roku.

– Cały czas przyjeżdżają do nas przedstawiciele państwowi, którzy mówią, że lada dzień pieniądze będą. Jest rozdwojenie informacji. Słyszymy też wojewodę, który wypowiadał się, że to samorządy są winne, że tych pieniędzy jeszcze nie otrzymały. (…) Jesteśmy zdezorientowani. Pieniędzy chyba nie dostaniemy – powiedział gość „Aktualności dnia”.

Radny powiatu kłodzkiego został zapytany o to, czy są firmy budowlane, które są w stanie sprostać wyzwaniom, jakie pojawiły się po powodzi. Stanisław Bartczak zaznaczył, że „nie mamy na tyle przedsiębiorców budowlanych, żeby mogli sprostać jak najszybszemu odbudowaniu i doprowadzeniu do standardów mieszkalnych budynków”.

– Od mieszkańców dochodzą mnie słuchy, że są sytuacje, gdzie ludzie dogadują się z firmami na daną kwotę, a po kilku dniach otrzymują telefon i słyszą, że będą musieli zapłacić dwukrotnie więcej. Mieszkańcy się wycofują, bo nie mają pieniędzy. To takie nieuczciwe. (…) Jeśli chodzi o Kłodzko, to burmistrz ogłaszał pomoc, że materiały budowlane będzie można zdobywać w punkcie, gdzie przedsiębiorcy je dostarczali. Mieszkańcy mogli przyjechać i zabrać materiały. Ta pomoc jest jednak znikoma. Straty są potężne. Część ludzi z tego wybrnie, ale wsparcie jest za małe i za późne. (…) Mamy nadzieję, bo wierzymy, że Pan Bóg nam dopomoże – wskazał samorządowiec.

Pełną rozmowę ze Stanisławem Bartczakiem można przesłuchać [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj