Radni PiS domagają się informacji o zabezpieczeniu archiwum Urzędu Miasta Krakowa
Informacji o rodzaju systemu przeciwpożarowego, który został zainstalowany w budynku archiwum Urzędu Miasta Krakowa oraz o jego sprawności domagają się w interpelacji skierowanej do prezydenta miasta radni PiS.
W sobotę wieczorem w budynku archiwum przy ul. Na Załęczu wybuchł pożar.
Radni PiS: Michał Drewnicki, Małgorzata Kot i Jerzy Zięty podkreślają, że obiekt ten był stosunkowo nowy – oddano go w pełni do użytku niespełna dwa lata temu.
„Skoro budynek był nowy, powinien być spełniać wszelkie wymagania przeciwpożarowe i być wyposażony w najnowocześniejsze urządzenia” – mówił Michał Drewnicki.
„Zależy nam też na tym, żeby dowiedzieć się, jakie dokumenty mogą ulec straceniu, które z nich były przechowywane w tych halach i czy miały wersję elektroniczną” – dodał Michał Drewnicki.
W interpelacji radni pytają, czy dokumenty przechowywane w archiwum posiadają kopie, które znajdują się w innym miejscu, jaki system przeciwpożarowy został zainstalowany w budynku, jakie spełniał normy, czy zgłaszano jego usterki oraz czy był sprawny w dniu poprzedzającym pożar.
Od momentu złożenia interpelacji prezydent ma 14 dni na odpowiedź.
Strażacy prowadzą akcję ratunkowo – gaśniczą już ponad 42 godziny. Po południu zdecydowali o rozbiórce części ściany płonącej hali. Jest w niej przechowywanych ok. 20 km bieżących dokumentów. Według przedstawicieli Zarządu Inwestycji Miejskich w Krakowie w budynku zamontowano takie systemy przeciwpożarowe, jakie są wymagane prawem i w momencie wybuchu ognia one zadziałały: straż pożarna została powiadomiona, uruchomił się system zraszania. Przyczyny pożaru ustali biegły.
PAP



