PSL chce dodatkowego stanowiska wojewody

PSL chce, aby jego wynik w wyborach samorządowych przełożył się na władze i szykuje się do negocjacji z Platformą Obywatelską ws. dodatkowego stanowiska wojewody.

Stanisław Żelichowski z PSL w rozmowie z jednym z portali mówi, że układ z PO przewidywał, że ilość wojewodów powinna odpowiadać wynikowi wyborczemu. Wyjaśnił, że PSL-owi przysługuje trzech wojewodów a ma dwóch. Decyzje personalne dotyczące wojewodów leżą w gestii premiera.

Przypomnijmy, ludowcy zajęli w wyborach trzecie miejsce otrzymując 23-procentowe poparcie.

Poseł Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS, ocenia jednak, że wynik wyborczy PSL jest niewiarygodny.

– Kiedy okazuje się, że w województwie śląskim wyniki PSL-u wzrosły o ponad 600 proc., w Gdyni o ponad 1100 proc., w innych miejscach też ten wzrost jest gigantyczny, a więc rolnicy najpierw zostali obrażeni przez ministra Sawickiego, który nazwał ich frajerami, a potem gremialnie udali się do urn, żeby na PSL oddać głosy. Czy to jest wiarygodne? Oczywiście, że nie –zaznaczył poseł PiS Mariusz Błaszczak.  

PiS zapowiada, że w sprawie wyborów będzie się odwoływać się do sądów okręgowych, a także przeprowadzi akcje na forum międzynarodowym, w tym w Parlamencie Europejskim.

13 grudnia PiS zorganizuje też manifestację przeciwko sposobowi, w jaki były przeprowadzone wybory.

RIRM

drukuj