fot. PAP/Tomasz Gzell

Przemysław Witek z Koalicji Obywatelskiej o obietnicach wyborczych: Cóż szkodzi obiecać?

Poseł Koalicji Obywatelskiej, Przemysław Witek, zasugerował, że obietnice wyborcze nie zobowiązują jego formacji do ich realizacji. Sztab Rafała Trzaskowskiego tłumaczy, że nie jest to stanowisko ich kandydata. Z kolei opozycja przypomina długą listę niespełnionych obietnic Platformy Obywatelskiej.

Sławomir Mentzen nie wskazał, kogo poprze w drugiej turze, ale zaprosił obu kandydatów na rozmowy transmitowane w internecie. W czwartek o godz. 13.00 będzie pierwsza z Karolem Nawrockim. W sobotę polityk Konfederacji będzie rozmawiał z Rafałem Trzaskowskim.

– Będą mogli powiedzieć, co tak naprawdę myślą na ważne tematy – mówił Sławomir Mentzen.

Polityk Konfederacji przygotował też deklarację programową. Karol Nawrocki zadeklarował, że ją podpisze. Znalazło się w niej m.in. zobowiązanie kandydata na prezydenta do niepodnoszenia podatków. Propozycję Sławomira Mentzena skomentował w jednej ze stacji poseł KO, Przemysław Witek. Odpowiedź zaskoczyła wszystkich.

– Nie wprowadzicie nigdy już nowych podatków, jest Pan pewien, że nie będą potrzebne nowe podatki? – pytała dziennikarz.

 – Cóż szkodzi obiecać – wskazał Przemysław Witek z KO.

 – Słucham? – dopytywała dziennikarz z niedowierzaniem.

 – To taki żarcik – odpowiedział Przemysław Witek.

W internecie zawrzało. Słowa posła koalicji rządzącej skomentował szef klubu PiS, Mariusz Błaszczak.

„Dziękujemy posłowi Witkowi z PO za przedwczesne ujawnienie hasła wyborczego Rafała Trzaskowskiego. „Cóż szkodzi obiecać…” oficjalnie wchodzi do kanonu, tak jak kiedyś „weź kredyt, zmień pracę”. To hasło oddaje duszę partii Donalda Tuska” – napisał Mariusz Błaszczak na X.

Polityk PiS przypomniał, jak na problemy zgłaszane przez młodych ludzi odpowiadał Bronisław Komorowski ubiegający się o reelekcje.

 – Moja siostra szukała trzy lata pracę i zarabia dwa (…). Jak ma kupić mieszkanie? – pytała zaniepokojona Polka.

 – Znaleźć inną, wziąć kredyt – doradził Bronisław Komorowski.

Ujawnienie prawdy przez posła Przemysława Witka w trakcie kampanii może sporo kosztować. O jego losie zdecyduje kolegium klubu Koalicji Obywatelskiej. Politycy partii Donalda Tuska próbują ratować sytuację.

– Rafał Trzaskowski dotrzymuje danego słowa, dotrzymuje obietnic. Pan Witek bierze za te słowa sam odpowiedzialność – wskazał Patryk Jaskulski, poseł KO.

Jednak w przeszłości było wiele podobnych wypowiedzi innych polityków PO. Przy drogiej kolacji w restauracji Amber Room żartowali ministrowie Radosław Sikorski i Jacek Rostowski.

„Dwa razy obiecać to jak raz dotrzymać” – oznajmił Radosław Sikorski.

„Obietnice polityczne wiążą tylko tych, którzy w nie wierzą” – dodał Jacek Rostowski.

„Dobrą” radą w 2019 roku podzielił się były wicepremier, Marek Belka.

– Trzeba jedno kłamstwo przykryć szybko drugim kłamstwem, tak żeby o tym pierwszym ludzie zapomnieli – powiedział Marek Belka.

To wpisuje się w działania rządzących. Polacy wciąż czekają na realizację wielu obietnic Donalda Tuska – chociażby o podwyższeniu kwoty wolnej od podatku.

Nie można być zaskoczonym wypowiedziami polityków – mówił dr Andrzej Skiba, politolog.

– Jest to bardzo cyniczne podejście do wyborców, dla których ważna jest wiarygodność co do programu, co do postulatów – zauważył dr Andrzej Skiba.

W kampanię wyborczą Rafała Trzaskowskiego włączył się premier Donald Tusk. Polityk przekonywał, że zwycięstwo kandydata KO nie wprowadzi monowładzy.

– Kto będzie Panu patrzył na ręce? – zapytano szefa rządu.

 – Prezydent Trzaskowski z całą pewnością, niezależne sądy, niezależna prokuratura – próbował przekonywać Donald Tusk.

To kłamstwo – przekonywał poseł PiS, Marcin Przydacz, i przypomniał, że Rafał Trzaskowski jest zastępcą Donalda Tuska w partii, a nielegalnie przejęta prokuratura działa na polityczne zlecenie.

– Powiedział o niezależnej prokuraturze, prokuraturze Bodnara, jego polityka, jemu podległego, który siłowo przejmował prokuratury, a dzisiaj ukręca głowy wielu sprawom – podsumował Marcin Przydacz.

Druga tura wyborców zdecyduje o tym, czy Donald Tusk będzie mógł rządzić w Polsce już bez żadnych ograniczeń.

TV Trwam News

drukuj