fot. PAP

Przedłużone śledztwo ws. byłego marszałka woj. podkarpackiego

Prokurator Generalny przedłużył śledztwo w sprawie b. marszałka woj. podkarpackiego Mirosława K., który jest podejrzany m.in. o korupcję i przestępstwa o charakterze obyczajowym. Śledztwo prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Lublinie.

Były już członek PSL-u usłyszał zarzut przyjmowania łapówek.

Powołując się na swoje wpływy, miał on też za korzyści obiecywać załatwianie spraw w różnych instytucjach państwowych. Ponadto jako wojewoda podkarpacki miał trzykrotnie przyjąć od burmistrza Ustrzyk Dolnych Henryka S. korzyść majątkową w postaci pobytów w pensjonacie i gospodarstwach agroturystycznych.

Poseł Mariusz Kamiński, b szef CBA podczas ostatniej debaty w sejmie nad informacją Prokuratora Generalnego ws. przeszukań u szefa klubu PSL Jana Burego, powiązał tę sprawę z aferą podkarpacką.

Analiza publikacji prasowych dotyczących tej sprawy prowadzi również do oczywistych wniosków, że afera Burego i Rynasiewicza jest kolejną odsłoną sprawy prowadzonej już od 2012 roku, związaną z osoba marszałka sejmiku podkarpackiego Mirosława Karapyty. Nie jest tajemnicą, że pan Karapyta był jednym z najbliższych współpracowników Jana Burego. Jak informuje jedna z gazet – już wtedy w 2012 roku – CBA podsłuchiwało i prowadziło działania operacyjne wobec posła Burego i jego politycznego i biznesowego otoczenia; już wtedy w prokuraturze i sądach zebrano informacje na temat wpływów tego polityka: co zrobiono z tą wiedzą przez dwa lata? –pytał poseł Mariusz Kamiński.

Mirosław K. nie przyznał się do popełnienia żadnego z zarzucanych mu czynów. Były marszałek przebywa na wolności za poręczeniem majątkowym w kwocie 100 tys. zł i pod dozorem policyjnym. Obowiązuje go zakaz opuszczania kraju.

 

 

RIRM

drukuj