fot. wikipedia

Prokuratura: sprawa zatrzymanych b. funkcjonariuszy służb – rozwojowa

Zatrzymanie przez CBA dwóch b. funkcjonariuszy służb specjalnych to jeden z wątków tzw. afery podkarpackiej, badanej przez Biuro i prokuraturę w Katowicach. Według śledczych sprawa w dalszym ciągu jest rozwojowa; niewykluczone są kolejne zarzuty i zatrzymania.

Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało w czwartek o zatrzymaniu b. dyrektora delegatury Urzędu Ochrony Państwa w Rzeszowie Janusza W. oraz b. funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i CBA Macieja D. Według ustaleń śledztwa, powołując się na wpływy między innymi w instytucjach państwowych i samorządowych, załatwiali sprawy urzędowe za łapówki.

Janusz W., który usłyszał w Prokuraturze Krajowej w Rzeszowie siedem zarzutów o charakterze korupcyjnym. Funkcjonariusze CBA ustalili, że mężczyzna z korupcyjnego procederu uczynił sobie stałe źródło dochodów. Na wniosek prokuratury został aresztowany na trzy miesiące – poinformował PAP Temistokles Brodowski z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA.

„Trzy zarzuty (wobec W.) dotyczą powoływania się na wpływy w prokuraturach, sądach, policji, urzędach skarbowych, urzędach kontroli skarbowej oraz służbach specjalnych. Podejrzany utwierdzał biznesmena Mariana D. i inne osoby w przekonaniu o istnieniu takich wpływów. Jednocześnie, w zamian za otrzymywane korzyści majątkowe podejmował się pośrednictwa w załatwieniu różnych spraw biznesmena Mariana D. i innych osób fizycznych i prawnych” – podał Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.

Janusz W. – jak podała prokuratura – powoływał się na wpływy w Państwowej Inspekcji Pracy i Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w Rzeszowie. Za 5 tys. zł łapówki miał podjąć się pośrednictwa w załatwieniu korzystnego dla jednej z osób przebiegu postępowania prowadzonego przez te urzędy.

Podejrzany powoływał się także na wpływy u komendanta powiatowego policji w Mielcu, prezesa Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu oraz syndyka masy upadłości jednej ze spółek.

„Podjął się przy tym pośrednictwa w załatwieniu korzystnego dla spółki przebiegu postępowania upadłościowego, bierności policji wzywanej przez syndyka oraz przychylności sędziego komisarza. W zamian za to otrzymał korzyść majątkową w kwocie 5 tys. zł oraz obietnicę korzyści majątkowej w kwocie 100 tys. zł” – podała PK. Janusz W. podejrzany jest także o nakłanianie jednej z osób do składania fałszywych zeznań oraz pranie brudnych pieniędzy w kwocie co najmniej 120,6 tys. zł.

Drugiemu zatrzymanemu – byłemu funkcjonariuszowi ABW i CBA Maciejowi D. – prokurator zarzucił popełnienie przestępstwa powoływania się na wpływy w zamian za korzyści majątkowe. Od biznesmena Mariana D. miał on przyjąć co najmniej 12 tys. Jak poinformował Brodowski, Maciej D. już w 2007 r. został zwolniony ze służby w Biurze i zatrzymany przez CBA. Wówczas usłyszał zarzuty korupcyjne i trafił do aresztu. Został skazany prawomocnym wyrokiem.

Piotr Żak ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej powiedział PAP, że sąd aresztował Jerzego W. na trzy miesiące. Z kolei wobec Macieja D., który przyznał się do winy złożył wyjaśnienia zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze – poręczenie majątkowe w kwocie 30 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.

Prokuratura w Katowicach od kilku lat wyjaśnia okoliczności afery podkarpackiej. W listopadzie 2015 roku postawiła sześć zarzutów korupcyjnych b. posłowi PSL Janowi Buremu. Zdaniem śledczych, jako poseł i wiceminister skarbu przyjmował wysokie korzyści majątkowe od co najmniej dwóch osób – które usłyszały już wcześniej zarzuty wręczania tych łapówek – za wpływanie na działanie różnych instytucji państwowych. Sąd nie uwzględnił prokuratorskiego wniosku o aresztowanie b. posła. Później Bury usłyszał trzy kolejne zarzuty, dotyczące niezgodnego z prawem wpływania na obsadę stanowisk w Najwyższej Izbie Kontroli.

Zarzuty w tym samym śledztwie usłyszała także b. prokurator apelacyjna z Rzeszowa Anna H., która aresztowana od czerwca 2016 r. Chodzi o przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z zajmowaną funkcją, powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych oraz przedłożenie fałszywego zaświadczenia w celu uzyskania pożyczki, a także przekroczenie uprawnień i wpływanie na przebieg konkursu ogłoszonego w prokuraturze.

Innym podejrzanym jest b. prokurator okręgowy w Rzeszowa Zbigniew N., któremu prokuratura zarzuciła cztery przestępstwa dotyczące przyjęcia łapówek na łączną kwotę ok. 450 tys. zł łapówek w zamian za powoływanie się na wpływy w różnych instytucjach. Także od został aresztowany – w październiku 2016 r.

Katowickie śledztwo toczy się od listopada 2013 r. po zawiadomieniu złożonym przez CBA. Początkowo wszczęto je pod kątem nadużycia uprawnień przez członków zarządu Elektrowni Kozienice i funkcjonariuszy publicznych w związku z postępowaniem przetargowym. Postępowanie ma jednak znacznie szerszy zakres. Do Katowic trafiły też niektóre wątki z postępowania toczącego się wcześniej w Warszawie.

PAP/RIRM

drukuj