Prokuratura: Seria oszustw „na policjanta” w okolicach Przasnysza i Myszyńca
Łącznie ponad 170 tys. zł przekazali oszustom podającym się za policjantów pokrzywdzeni z okolic Przasnysza, natomiast pokrzywdzona z okolic Myszyńca przekazała oszustce – rzekomo na pomoc dla własnej córki – 170 tys. zł. W sprawach trwają postępowania – poinformowała prokuratura.
„Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce zwraca się z apelem do mieszkańców miasta oraz okolic o zachowanie szczególnej ostrożności w przypadku nawiązania kontaktów telefonicznych przez osoby podające się za funkcjonariuszy policji lub innych służb, którzy proszą o przekazanie pieniędzy lub informują o prowadzonych akcjach policyjnych” – podkreślono w piątkowym komunikacie tej prokuratury.
Jak dodano, „w przypadku zaistnienia podobnych sytuacji należy natychmiast skontaktować się z najbliższą jednostką policji”.
Do serii oszustw, o których poinformowała ostrołęcka prokuratura doszło w ostatnich dniach września. We wtorek w powiecie przasnyskim odnotowano serię 13 prób oszustw metodą „na policjanta”.
„Ustalono, że nieznani sprawcy telefonicznie, dzwoniąc na numery stacjonarne pokrzywdzonych, podawali się za funkcjonariuszy policji i informowali o spowodowaniu wypadku ze skutkiem śmiertelnym przez osoby najbliższe dla pokrzywdzonych. Podające się za funkcjonariuszy policji osoby informowały o konieczności wpłacenia kwoty od 10 tys. zł do 180 tys. zł” – podała prokuratura.
Jak zaznaczyła, „przekazanie przez ofiary oszustw kwoty wskazanej przez sprawców miało doprowadzić do uniknięcia przez członka rodziny tymczasowego aresztowania lub uniknięcia odpowiedzialności karnej”.
Prokuratura poinformowała, że „w dwóch przypadkach doszło do faktycznego przekazania pieniędzy sprawcom”. Jedna z osób pokrzywdzonych z miejscowości Jednorożec przekazała 105 tys. zł, druga z ofiar z miejscowości Chorzele przekazała 70 tys. zł i 2 tys. dolarów.
„Pozostali pokrzywdzeni nie posiadali żądanych przez sprawców środków pieniężnych lub orientowali się, że są ofiarami oszustów” – zaznaczono.
Z kolei w środę w miejscowości Wykrot w pobliżu Myszyńca doszło do oszustwa metodą „na córkę”.
„Sposób działania sprawców był taki sam, jak na terenie powiatu przasnyskiego. Do pokrzywdzonej zadzwoniła kobieta podająca się za jej córkę. Poinformowała, że spowodowała wypadek ze skutkiem śmiertelnym i potrzebuje 200 tys. zł, by uniknąć tymczasowego aresztowania. Pokrzywdzona oświadczyła, że dysponuje kwotą 170 tys. zł” – ujawniła prokuratura.
Jak napisano „po odbiór pieniędzy na posesję ofiary przyjechała kobieta w wieku około 40 lat”.
„Po przekazaniu jej kwoty 170 tys. zł oddaliła się z miejsca zamieszkania pokrzywdzonej” – dodano.
„Jak się później okazało, żaden z członków rodziny ofiar oszustw nie spowodował wypadku drogowego, nie jest prowadzone postępowanie karne i nie zachodzi potrzeba przekazania pieniędzy w celu uniknięcia aresztu tymczasowego lub uniknięcia odpowiedzialności karnej” – zaznaczyła prokuratura.
Przestępstwami tymi i poszukiwaniem ich sprawców zajmują się Komenda Powiatowa Policji w Przasnyszu oraz Komenda Miejska Policji w Ostrołęce – pod nadzorem prokuratury.
PAP



