Prokryminalna agenda lewicy w USA. 15 lat więzienia grozi byłemu żołnierzowi za nieumyślne spowodowanie śmierci agresora
Zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci usłyszał 24-letni Daniel Penny. Były żołnierz piechoty morskiej ubezwładnił 30-letniego bezdomnego, który w nowojorskim metrze napastował pasażerów.
Do zdarzenia doszło 1 maja w nowojorskim metrze. Według zeznań świadków, Jordan Neely, 30-letni bezdomny, napastował pasażerów i żądał pieniędzy. Wtedy Daniel Penny obezwładnił go używając ciasnego chwytu wokół szyi. Pomóc miało mu w tym dwóch innych mężczyzn.
W międzyczasie pasażerowie wezwali policję. Po dotarciu służb na miejsce poszkodowany został przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono jego zgon. Śmierć była spowodowana uciskiem szyi, nie stwierdzono jednak, aby działanie byłego żołnierza piechoty morskiej było intencjonalne.
24-latek sam zgłosił się na policję. Przedstawiono mu zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, za co grozi mu nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Sprawa podzieliła mieszkańców Stanów Zjednoczonych, którzy porównują ją do śmierci George’a Floyd’a. Lewica oskarża Penny’ego o morderstwo, a prawnik rodziny zmarłego mężczyzny zarzuca działanie nieadekwatne do sytuacji.
– Powiedzieć ci co zrobiłbym w takiej sytuacji? Zapytałbym, jak mogę pomóc – powiedział Donte Mills, prawnik rodziny Jordana Neely’ego.
Republikanie natomiast oświadczają, że był to wypadek.
– Musimy pokonać finansowanych przez Sorosa prokuratorów, zatrzymać prokryminalną agendę lewicy i odzyskać ulice dla praworządnych obywateli – wskazał Ron DeSantis, gubernator Florydy.
Amerykanie rozpoczęli zbiórkę na koszty procesowe Daniela Penny’ego. Do tej pory udało się zebrać prawie 2 mln dolarów.
TV Trwam News



