fot. PAP/Piotr Nowak

Prof. T. G. Grosse: Premier D. Tusk od dłuższego czasu licytuje się w tematyce migracyjnej z PiS. Jest to pewien cios, który został wymierzony oponentom politycznym po prawej stronie

Premier Donald Tusk od dłuższego czasu licytuje się w tematyce migracyjnej z Prawem i Sprawiedliwością. W zasadzie mamy już czas prezydenckiej kampanii wyborczej, w związku z tym ten argument rozpatruję jako pewien cios, który został wymierzony oponentom politycznym po prawej stronie. Od pewnego czasu to jest ulubiony motyw atakowania Prawa i Sprawiedliwości przez Donalda Tuska – mówił prof. Tomasz Grzegorz Grosse, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, w piątkowym programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

 

Na stronach rządowych została opublikowana strategia migracyjna dla Polski na najbliższe lata.  Zawiera ona m.in. zapisy dotyczące czasowego zawieszenia prawa do azylu. Prof. Tomasz Grzegorz Grosse ocenił pomysł pozytywnie, jednak zauważył, że nie jest powiedziane, iż obietnice Donalda Tuska zostaną zrealizowane.

Generalnie oceniam ten pomysł pozytywnie. Dawno temu należało coś takiego zrobić, zwłaszcza jeśli o napływ imigrantów podsyłanych przez Alaksandra Łukaszenkę. Polskie państwo w trosce o własne bezpieczeństwo nie powinno w związku z tym eskalować sytuacji, a powinno się przed nią bronić. Nie można zachęcać imigrantów, aby tym szlakiem udawali się do Unii Europejskiej i Polski, tylko raczej trzeba ich zniechęcać. Odmowa stosowania azylu w stosunku do wrogich działań skierowanych wobec naszego kraju będzie miała skutek zniechęcający. Osobną sprawą jest to, czy premier Donald Tusk rzeczywiście będzie chciał zawieszać azyl, dlatego że przewiduje on tylko i wyłącznie możliwość zawieszenia. Nie jest powiedziane, że tę obietnicę zrealizuje. Tutaj widać wyraźnie kontekst lokalnej polityki – premier Donald Tusk od dłuższego czasu licytuje się w tematyce migracyjnej z Prawem i Sprawiedliwością. W zasadzie mamy już czas prezydenckiej kampanii wyborczej, w związku z tym ten argument rozpatruję jako pewien cios, który został wymierzony oponentom politycznym po prawej stronie. Od pewnego czasu to jest ulubiony motyw atakowania Prawa i Sprawiedliwości przez Donalda Tuska – oznajmił gość TV Trwam.

Obecna opozycja podczas swoich rządów wyraźnie i stanowczo opowiadała się przeciwko unijnym mechanizmom relokacji migrantów. Niestety wpuścili oni do Polski kilkaset tysięcy migrantów do pracy, co spotkało się z dezaprobatą Polaków.

Prawo i Sprawiedliwość od początku bardzo stanowczo opowiadało się przeciwko unijnym mechanizmom relokacji imigrantów. Niemniej jednak partia ma też swoje za uszami, chodzi tutaj przede wszystkim o tzw. aferę wizową. Z drugiej strony premier Mateusz Morawiecki wpuścił do kraju kilkaset tysięcy osób z Azji, Afryki, krajów islamskich przede wszystkim do pracy, ale biorąc pod uwagę ogólną niechęć wyborców wobec napływu imigrantów i postawę Prawa i Sprawiedliwości wobec mechanizmów relokacyjnych, to jest to pewnego rodzaju niekonsekwencja. Może być to odbierane przez elektorat jako pewnego rodzaju rzecz trudna do wytłumaczenia. To jest pięta achillesowa, w którą dość skutecznie atakuje Donald Tusk (…). Musimy pamiętać o tym, że ponad 60 proc. polskiego społeczeństwa jest zdecydowanie przeciwko imigracji do Polski, łącznie z imigracją zarobkową. Jak pokazuje wiele przykładów, imigranci zarobkowi w niektórych małych miejscowościach stanowili poważny problem dla bezpieczeństwa wewnętrznego. To nie było do końca bezpieczne, jak się premierowi Mateuszowi Morawieckiemu wydawało. Rozumiem, że on troszczył się o polski rynek pracy i o to, by polska gospodarka się kręciła – zauważył politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Państwa członkowskie Unii Europejskiej bezskutecznie od wielu lat rozmawiają, jak rozwiązać problem nielegalnych migrantów. Podczas ostatniego szczytu w Brukseli przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, poparła strategię migracyjną Donalda Tuska.

Niestety, Unia Europejska wciąż przygotowuje się do wdrożenia mechanizmu relokacji.

Unia Europejska ma przede wszystkim nieszczęsny pakiet migracyjny i przygotowuje się do wdrożenia mechanizmu relokacji. Premier Donald Tusk na ostatnim szczycie Unii Europejskiej podpisał się pod konkluzjami, które nawołują do przyspieszenia wdrażania pakietu migracyjnego, w tym implementowania mechanizmu relokacji. Jest to o tyle zadziwiające, że mówił on kilkukrotnie Polakom, iż mechanizmu relokacji nie będzie realizować i Polacy nie muszą się obawiać, że tą drogą będą napływać imigranci do Polski. Mamy tzw. pakiet migracyjny, który w ogóle nie rozwiązuje problemów. On przesuwa imigrantów z Francji i Niemiec do takich krajów, jak Polska. To nie jest rozwiązanie problemów, a ich przesuwanie z jednego kraju do drugiego. Dyskutuje się o pewnych działaniach, chociażby o azylu czy zawieszeniu prawa azylu, który wprowadził Donald Tusk, ale rozmawia się także o innych sposobach, które mają być bardziej skuteczne jeżeli chodzi o kryzysy migracyjne. To są póki co rozmowy. Niestety Unia Europejska od kilkunastu lat tylko rozmawia i drepcze w miejscu zamiast rozwiązywać konkretne problemy. Praktyka pokazuje, że państwa członkowskie są dużo bardziej skuteczne jeżeli chodzi o rozwiązywanie problemu migracyjnego, tylko niestety jest tak, jak robią Niemcy – rozwiązują problem naszym kosztem – akcentował gość programu „Polski punkt widzenia”.

radiomaryja.pl

drukuj