
Uroczystość Najświętszego Serca Jezusa w Poznaniu. Fragment uroczystości przed pomnikiem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Widoczni m.in. przy ołtarzu z prawej: siedzą ks. kard. prymas August Hlond (w środku) i ks. prałat Nikodem Mędlewski (siedzi na prawo od ks. prymasa) oraz ks. dr Bolesław Filipiak (stoi na jednym ze stopni ołtarza, na prawo od ks. Mędlewskiego). 19 czerwca 1936 r.; fot. zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego
Prof. G. Kucharczyk: Zabić Polski nie zdoła nikt, kto nie zabije w niej Ducha Bożego, kto nie wyrwie z jej serca Bożego Serca
W 1932 roku w centrum Poznania stanął pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa jako wdzięczności narodu. W 1939 roku na rozkaz niemieckiego wielkorządcy kraju Warty, Artura Grajzera, który określał ten monument symbolem polskiej nienawiści, to wotum zostało zniszczone. Prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński pisał wtedy, że padł pomnik wdzięczności w gruzy, a ze spiżu postaci Chrystusa wydarto złote serce, wotum wdzięcznej Polski. Straszna jest wymowa tej zbrodni i jakże pouczająca. Wróg wiedział, co jest mocą narodu, wiedział, że naród bez serca żyć nie może. Wiedział, iż serce narodu jest w sercu Boga, tutaj tkwi istotny sens zbrodni. Zabić Polski nie zdoła nikt, kto nie zabije w niej Ducha Bożego, kto nie wyrwie z jej serca Bożego Serca – powiedział prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.
Czerwiec jest miesiącem poświęconym czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. W XVII wieku Chrystus objawił się św. Małgorzacie Marii Alacoque i przekazał jej zadanie niesienia ludziom posłannictwa o Jego Najświętszym Sercu. Niestety, na horyzoncie pojawiły się pierwsze oznaki oświecenia, które charakteryzowały się odrzuceniem Boga.
– Jakąkolwiek przybrało postać oświecenie, sprzeciwiało się temu, czym Europa stała się w wyniku ewangelizacji. Boski Lekarz podawał lekarstwo, zanim choroba się rozwinęła i przybrała śmiertelną postać antychrześcijańskiej rewolucji francuskiej – wskazał prof. Grzegorz Kucharczyk.
W 1793 roku podczas powstania w Wandei chłopi walczyli pod sztandarami z emblematami Najświętszego Serca Jezusa.
– Stosunek ludzi do tej duchowej terapii był poprzez wieki sprawdzianem tego, czy ktoś czuje się dziedzicem czy też odrzuca kulturowe dziedzictwo Europy, które ukształtowało się w niej w wyniku ewangelizacji. Gdy w 1793 roku wybuchło w Wandei ludowe powstanie przeciwko rewolucji francuskiej i jej dechrystianizacyjnej polityce, to tworzone przez wandejskich chłopów oddziały walczyły pod sztandarami, na których widniały emblematy z Najświętszym Sercem Pana Jezusa. Przywódcy rewolucji, którzy utopili to ludowe powstanie we krwi, dokonując pierwszego w dziejach Europy ludobójstwa, uważali ten znak rozpoznawczy armii katolickiej jako znak wrogi. Mówili o Najświętszym Sercu Pana Jezusa jako o oznace tyrani – oznajmił historyk.
Francuski parlament po 80 latach od powstania w Wandei uchwalił ustawę, która przewidywała wybudowanie bazyliki ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Akt ten miał być wotum przebłagalnym Francji wiernej i pokutującej za swoje czyny.
– W ten sposób naród francuski niemal instynktownie szukał ratunku po traumie klęski w wojnie z Prusami i kataklizmie wojny paryskiej w przylgnięciu do serca Zbawiciela. Budowa wspaniałej bazyliki trwała niemal 40 lat, do 1914 roku. Jej konsekracja nastąpiła w roku wybuchu I wojny światowej, która dla Francji i całej Europy była kolejną krwawą lekcją historii pokazującą, do czego prowadzi budowanie świata i ładu międzynarodowego z pominięciem ładu Bożego – zauważył felietonista.
Prof. Grzegorz Kucharczyk zauważył, że również w historii Polski dostrzec można przykłady miłości i wrogości do Najświętszego Serca Pana Jezusa.
– W 1932 roku w centrum Poznania stanął pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa jako wdzięczności narodu. W 1939 roku na rozkaz niemieckiego wielkorządcy kraju Warty, Artura Grajzera, który określał ten monument symbolem polskiej nienawiści, to wotum zostało zniszczone. Błogosławiony ksiądz kardynał Stefan Wyszyński opisywał to wydarzenie, które dokonało się za sprawą Niemców jesienią 1939 roku w centrum okupowanego Poznania. Prymas Polski pisał wtedy, że padł pomnik wdzięczności w gruzy, a ze spiżu postaci Chrystusa wydarto złote serce, wotum wdzięcznej Polski. Straszna jest wymowa tej zbrodni i jakże pouczająca. Wróg wiedział, co jest mocą narodu, wiedział, że naród bez serca żyć nie może. Wiedział, iż serce narodu jest w sercu Boga, tutaj tkwi istotny sens zbrodni. Zabić Polski nie zdoła nikt, kto nie zabije w niej Ducha Bożego, kto nie wyrwie z jej serca Bożego Serca – akcentował prof. Grzegorz Kucharczyk.
Cały felieton prof. Grzegorza Kucharczyka z cyklu „Spróbuj pomyśleć” można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



