fot. pixabay.com

Prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego w areszcie

Prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego, Jarosław Górczyński, trafi na trzy miesiące do aresztu. Prokuratura postawiła mu zarzuty, w tym przyjęcie korzyści majątkowej i nakłanianie świadka do składania fałszywych zeznań.

Prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego, a w latach 2011-2015 poseł z list PSL-u, Jarosław Górczyński po raz pierwszy został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w połowie marca.

– Został zatrzymany w miejscu pracy w ramach śledztwa dotyczącego przyjęcia korzyści majątkowej. Funkcjonariusze przeszukali miejsce zamieszkania zatrzymanego, Urząd Miejski oraz inne lokalizacje na terenie woj. świętokrzyskiego. Zabezpieczono dokumenty i nośniki danych, które mogą mieć znaczenie dowodowe – informował wówczas Robert Sosik z Biura Prasowego CBA.

Służby opublikowały nagranie, na którym widać, jak prezydent Górczyński przyjmuje łapówkę w kwocie co najmniej 40 tysięcy złotych za zatrudnianie określonych osób. Urzędnik został zawieszony w obowiązkach. Postawiono mu pięć zarzutów.

– Źle się dzieje, że te zjawiska w samorządzie występują, bo to daje zły ogląd naszego kraju, Polski, wobec innych instytucji – nie tylko europejskich, ale ogólnie – wskazał prawnik Piotr Gaglik.

W poniedziałek Jarosław Górczyński został zatrzymany ponownie. Kolejne zarzuty dotyczą nakłaniania świadka do składania fałszywych zeznań, w efekcie czego świadek zataił, że sprzedał podejrzanemu złote i srebrne monety o wartości 1 mln 700 tys. złotych. Prezydent Górczyński nie wpisał w oświadczeniu majątkowym posiadania tego majątku. Podejrzany nie przyznaje się do winy.

„Kluczowe znaczenie ma polityczne tło sprawy, rzekome zdarzenie sprzed wielu lat ponownie wybucha przed wyborami. (…) Odnosząc się do opublikowanego materiału wideo, oświadczam, że jest on zmanipulowany i wybiórczy” – napisał prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego, Jarosław Górczyński.

Były oficer Centralnego Biura Śledczego Policji, Jacek Wrona, podkreślił, że sprawa ma charakter polityczny, ale tylko dlatego, że Jarosław Górczyński mógł popełnić przestępstwo, pełniąc funkcję prezydenta miasta.

– Ten człowiek, pełniąc polityczną służbę, złamał jedne z fundamentalnych zasad, czyli zasadę transparentności, zasadę uczciwości, zasadę obiektywizmu i ciążą na nim póki co bardzo poważne zarzuty – zaznaczył Jacek Wrona.

Sąd Rejonowy Katowice-Wschód wydał zgodę na tymczasowy, trzymiesięczny areszt dla Jarosława Górczyńskiego.

TV Trwam News

drukuj