
Prezydent elekt K. Nawrocki w TV Trwam: Dobro Polski wymaga współpracy prezydenta z premierem. Wszystkie projekty i ustawy, które będą dobre dla Polaków, będą spotykać się z moją akceptacją niezależnie od tego, jak krytycznie oceniam D. Tuska
Dobro Polski wymaga współpracy prezydenta z premierem. Wszystkie projekty i ustawy, które będą dobre dla Polaków, będą spotykać się z moją akceptacją niezależnie od tego, jak krytycznie oceniam Donalda Tuska. Osobiście nazywam Donalda Tuska najgorszym premierem Polski po 1989 roku, natomiast system demokracji wymaga tego, by w rzeczach dobrych dla Polaków prezydent i premier ze sobą współpracowali. Nie zgodzę się na ustawy, które zmieniają kształt naszej narodowej tożsamości czy oddają suwerenność naszego kraju do organów spoza RP. Niemniej jednak są rzeczy, w których mogę być bardzo pomocny dla obecnego rządu i Donalda Tuska. Chodzi tutaj np. o podwyższenie kwoty wolnej od podatku – mówił dr Karol Nawrocki, prezydent elekt, w „Rozmowach niedokończonych” w TV Trwam.
https://www.youtube.com/watch?v=UqYNBwLCZtA
Prezydent elekt, Karol Nawrocki, ogłosił już większość składu swojej kancelarii. Podkreślił, że stawia na ludzi sprawdzonych, kompetentnych i oddanych państwu. Podczas programu „Rozmowy niedokończone” potwierdził, że szefem Kancelarii Prezydenta RP zostanie Zbigniew Bogucki. Jego zastępcą będzie Adam Andruszkiewicz.
– Zbigniew Bogucki będzie szefem mojej kancelarii. Jest to bardzo dobry i doświadczony urzędnik państwowy, ale to przede wszystkim adwokat, prawnik, prokurator, a wiadomo, iż w pracy Kancelarii Prezydenta RP inicjatywy ustawodawcze i legislacja są bardzo ważna. Ten człowiek był głęboko zaangażowany w moją kampanię. Zbigniew Bogucki jest człowiekiem wartości, więc to doskonały wybór. Zastępcą szefa Kancelarii Prezydenta RP będzie Adam Andruszkiewicz. Mimo młodego wieku jest to jeden z najzdolniejszych polityków młodego pokolenia (…). Adam Andruszkiewicz razem z Jakubem Nadstawnym i Mikołajem Bujakiem odpowiadali za sukces kampanii w mediach społecznościowych. To jest człowiek, którego energia, pomysłowość i Polska w sercu będą determinowały prace całej Kancelarii Prezydenta RP – mówił prezydent elekt.
Zbigniew Bogucki zostanie szefem Kancelarii Prezydenta, a Adam Andruszkiewicz jego zastępcąhttps://t.co/VjTBDG9L4k
— Radio Maryja (@RadioMaryja) July 21, 2025
Jednym z priorytetów prezydentury Karola Nawrockiego będzie także troska o Polaków mieszkających poza granicami kraju. Polonia za granicą odgrywa bardzo istotną rolę w budowaniu wizerunku Polski na świecie. W strukturze Kancelarii Prezydenta RP przewidziano stanowisko ministra odpowiedzialnego Polaków i Polonię poza granicami Polski. Ministrem odpowiedzialnym za to zadanie zostanie Agnieszka Jędrzak.
– Dla mnie kwestia Polaków poza granicami naszego kraju jest bardzo ważna. W Kancelarii Prezydenta RP będzie minister odpowiedzialna za Polaków i Polonię. Jednocześnie będzie odpowiadała za cały korpus odznaczeń prezydenta RP. Cała Kancelaria Prezydenta RP jest skonstruowana w ten sposób, że poza doświadczonymi politykami, będzie składać się z ludźmi, którzy przychodzą spoza polityki. Minister odpowiedzialną za Polonię i Polaków za granicą będzie Agnieszka Jędrzak. To jest osoba, która była dyrektorem Biura Współpracy Międzynarodowej Instytutu Pamięci Narodowej. Ona dbała o dobre imię Polski i Polaków na wszystkich kontynentach – powiedział dr Karol Nawrocki.
Po wyborach prezydenckich pojawiły się głosy podważające uczciwość i legalność wyborów. Prezydent elekt w stanowczy sposób odniósł się do tych zarzutów, nazywając je nie tylko bezpodstawnymi, ale również szkodliwymi dla wizerunku polskiej demokracji. Jego zdaniem, próby podważania wyniku głosowania to działania niepoważne, które nie znajdują oparcia w faktach.
– Niewątpliwie to był smutny spektakl i polska demokracja go nie potrzebowała. Ciężko wytłumaczyć w świecie logiki, jak kandydat opozycyjny, przeciwko któremu wykorzystywano aparat państwa, mógł wpływać w sposób mechaniczny czy metodyczny na fałszowanie procesów wyborczych. Ta akcja od samego początku była niepoważna i smutna dla obrazu polskiej demokracji. Wydaje się, że to już za nami i z wyrzutami sumienia pozostaną ci, którzy w tę akcję się angażowali. Polacy wybrali swojego prezydenta. Ponad 10,5 mln Polaków postawiło krzyżyk przy moim nazwisku. Wobec wszystkich obywateli czuję się zobowiązany jako prezydent Polski. Z dumą radością i determinacją do ciężkiej pracy czekam na swoje zaprzysiężenie 6 sierpnia – zaakcentował gość TV Trwam.
Przyszły prezydent zaznaczył, że mimo wyraźnych różnic politycznych i krytycznej oceny premiera, zamierza kierować się przede wszystkim interesem obywateli. Zapowiedział gotowość do współpracy z rządem Donalda Tuska w sprawach ważnych dla Polaków, jednocześnie zaznaczając, że będzie stanowczo sprzeciwiał się inicjatywom godzącym w suwerenność państwa czy tożsamość narodową.
– Dobro Polski wymaga współpracy prezydenta z premierem. Wszystkie projekty i ustawy, które będą dobre dla Polaków, będą spotykać się z moją akceptacją niezależnie od tego, jak krytycznie oceniam Donalda Tuska. Osobiście nazywam Donalda Tuska najgorszym premierem Polski po 1989 roku, natomiast system demokracji wymaga tego, by w rzeczach dobrych dla Polaków prezydent i premier ze sobą współpracowali. Nie zgodzę się na ustawy, które zmieniają kształt naszej narodowej tożsamości czy oddają suwerenność naszego kraju do organów spoza RP. Niemniej jednak są rzeczy, w których mogę być bardzo pomocny dla obecnego rządu i Donalda Tuska. Chodzi tutaj np. o podwyższenie kwoty wolnej od podatku. To był jeden ze stu konkretów obecnego rządu. Myślę też o procesie deregulacji, o tym, co miało nastąpić do końca maja. Sto ustaw i rozwiązań miało zostać przygotowanych. Liczę, że do końca sierpnia, niech to będzie wyraz mojej wielkiej życzliwości i zrozumienia, przynajmniej 50 takich rozwiązań zostanie przygotowanych. Myślę, że sam wybór mnie na prezydenta, ale również moja aktywność po 6 sierpnia – bo zamierzam być aktywnym prezydentem – sprawił, że rząd przynajmniej markuje wzięcie się do ciężkiej pracy, stąd próba rekonstrukcji, reanimacji rządu Donalda Tuska. Jeśli rozwiązania będą dobre dla Polaków to rząd może liczyć na moje wsparcie, ale jeśli będą złe to będę je wetował – oznajmił dr Karol Nawrocki.
Pogłębiające się napięcie społeczne coraz częściej przenika do życia rodzinnego i codziennych relacji. Uczestniczymy w swoistego rodzaju wojnie polsko-polskiej. Polacy potrzebują jedności i odbudowy wspólnoty narodowej ponad podziałami politycznymi.
– Doszliśmy do takiego momentu w polskim życiu politycznym i społecznym, że co najgorsze wśród rodzin dochodzi do niepotrzebnych napięć politycznych. Oczywiście uznaję, iż częścią demokracji jest spór polityczny, który powinien odbywać się w Sejmie, środkach masowego przekazu, gdy dyskutujemy o naszych programach. Niemniej jednak czuję w sobie obowiązek, aby ta wojna polsko-polska, przynajmniej w przestrzeniach rodzinnych, skończyła się. Powinniśmy dyskutować o tym, jak budować silną Polskę. Jako prezydent wszystkich Polaków będę gotowy do dialogu i konkretnych działań. Rozwiązania, które będą proponowane przez rząd, muszą szanować polską tradycję, tożsamość, wolność i demokrację – wskazał prezydent elekt.
W debacie publicznej coraz częściej pojawia się krytyka pod adresem władzy, która zamiast koncentrować się na sprawach obywateli, zajmuje się sobą samą. Przedłużające się procesy rekonstrukcji rządu, wewnętrzne napięcia i polityczne przetasowania odciągają uwagę od realnych problemów, takich jak stan finansów publicznych czy niezrealizowane projekty. W obliczu tych wyzwań potrzebujemy rządu, który skupi się na sprawach ważnych dla społeczeństwa, a nie na własnych ambicjach i konfliktach.
– Powinniśmy mieć w Polsce taki rząd, który nie zajmuje się samym sobą. Kiedy przyglądamy się spektaklowi i całej sadze rekonstrukcji rządu, która trwa od lutego, to widać, że politycy znów zajmują się samymi sobą. Nie takiego rządu potrzebują Polacy. Mamy do rozwiązania tak wiele spraw, mamy trudny stan finansów publicznych, duże i ważne projekty nie są realizowanie. Niezależnie od tego, jak będzie wyglądała koalicja za dwa lata, to powinniśmy mieć rząd polskich spraw i rząd, który nie skupia się na wewnętrznych walkach i kolejnych zapowiadanych rekonstrukcjach, tylko na tym, aby Polakom żyło się lepiej – podał.
Wśród tematów budzących coraz większe emocje w debacie publicznej znajduje się Zielony Ład – unijny pakiet regulacji klimatycznych, który według wielu środowisk może uderzać w interesy polskich rodzin, przedsiębiorstw i rolników. Karol Nawrocki zapowiedział, że razem z „Solidarnością” będzie dążył do odrzucenia Zielonego Ładu.
– Razem z „Solidarnością” łączy nas kwestionowanie Zielonego Ładu, który nie jest w interesie Polski. Nieprawdą jest, że Zielonego Ładu nie ma. Wprowadzanie kolejnych rozwiązań jest bardzo trudne dla wielu środowisk w Polsce. Co więcej, mamy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który podważa ETS, w więc zielony podatek. Opublikowanie tego wyroku sprawiłoby, że polskie domy mogłyby mieć ulgę w opłatach za energię elektryczną. Jestem i pozostaje przeciwnikiem Zielonego Ładu. „Solidarność” będzie dla mnie jednym z głównych partnerów do rozwiązania tej kwestii – stwierdził gość „Rozmów niedokończonych”.
Rząd dzieli obywateli w związku z sytuacją na granicach. Coraz więcej środowisk społecznych angażuje się w kwestie bezpieczeństwa, wskazując na problemy na zachodniej granicy. Tymczasem rząd Donalda Tuska – zamiast wspierać współpracę – doprowadził do napięć między obywatelami a Strażą Graniczną.
– To, co najbardziej mnie martwi, to próba podziału społecznego przez obecny rząd. Ruch Obrony Granic obudził świadomość Polaków o tym, co dzieje się na zachodniej granicy (…). W ostatnim czasie w Polsce obudził się pewien ruch społeczny. Wiele środowisk angażuje się do rozwiązań politycznych i budzi elity do tego, by działać w konkretnych sprawach. Niepokojące jest jednak to, że nasi strażnicy graniczni, którzy strzegą polskiej granicy, zostali za sprawą opieszałości rządu Donalda Tuska wprowadzeni w rodzaj konfrontacji ze społecznikami, którzy zwracali uwagę na bezpieczeństwo. Straż Graniczna to są nasi bohaterowie, którzy – jak we wszystkich służbach mundurowych – wykonują rozkazy, polecenia i realizują politykę rządu. Za sprawą rządu Donalda Tuska doszło do próby podzielenia społeczników ze Strażą Graniczną. Jedni są naszymi bohaterami w mundurach i strzegą naszych granic, a drudzy bardzo skutecznie zwrócili uwagę na to, co dzieje się na polskiej zachodniej granicy – podsumował dr Karol Nawrocki, prezydent elekt.
radiomaryja.pl



