PAP/Sebastian Borowski

Prezydent A. Duda: Chcemy by Polacy zarabiali coraz lepiej

Chcemy by Polacy zarabiali coraz lepiej; trzeba podnieść płacę minimalną i trzeba to zrobić w sposób zdecydowany, bo nie ma inne drogi do tego byśmy zdołali podnieść zarobki w Polsce – mówił w Górze (Dolnośląskie) prezydent Andrzej Duda.

 

Prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z mieszkańcami powiatu górowskiego powiedział, że Polacy potrafią ciężko pracować.

„Musimy dziś stworzyć tylko warunki by ta praca była nie tak ciężka, a bardziej wydajna i to jest nasze wielkie zadanie. Dlatego zachęcam dziś przedsiębiorców do inwestowania w nowoczesne maszyny, do rozwijania swoich zakładów. Dziś jest dobry na to czas, bo gospodarka ma się dobrze, warto zainwestować” – mówił.

Prezydent podkreślił, że obecnej władzy udało się odkupić część banków.

„Dawno tak duża cześć sektora bankowego nie była w polskich rękach. Udało się też obronić przed wykupem inne ważne dla Rzeczypospolitej przedsiębiorstwa” – mówił Andrzej Duda. Zwrócił przy tym uwagę, że największym pracodawcą w kraju są średni i drobni przedsiębiorcy.

„Dlatego proszę byście się rozwijali, potrzebujemy inwestycji i dobrych miejsc pracy” – mówił.

Prezydent podkreślił, że chce by Polacy coraz lepiej zarabiali.

„Trzeba podnieść płacę minimalną i trzeba to zrobić w sposób zdecydowany, bo nie ma inne drogi do tego byśmy zdołali podnieść zarobki w Polsce. Musimy podnieść płace by ludzie w Polsce nie pracowali za pół darmo w stosunku do Europy Zachodniej” – mówił. Prezydent wyraził nadzieję, że powoli będzie udawało się podnosić emerytury, renty i płace w budżetówce.

Andrzej Duda powiedział też, że ma nadzieję, że Polska nadal będzie umacniać się na arenie międzynarodowej.

„Nie wierzcie wszystkim tym, którzy mówią, że pozycja Polski na arenie międzynarodowej osłabła” – przekonywał.

„Gdyby pozycja Polski na arenie międzynarodowej osłabła, nie dostalibyśmy 190 głosów jako kandydat do Rady Bezpieczeństwa ONZ. (…) Gdyby nasza pozycja osłabła, nie udałoby się nam wspólnie z Chorwacją stworzyć projektu współpracy w ramach Trójmorza. A dzisiaj 12 krajów naszej części Europy współpracuje w formacie, który stworzyliśmy razem z Chorwacją” – mówił.

Andrzej Duda podkreślił, też, że do tej pory spotykał się kilkanaście razy z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem.

„Jesteśmy naprawdę poważnie traktowani” – mówił prezydent Duda. Podkreślił przy tym, że wojska USA są w Polsce, bo jest to zgodne z interesem Stanów Zjednoczonych.

„Ale trzeba było dla niech stworzyć warunki i pokazać, że warto tu być i taką politykę realizujemy. Chcemy by najsilniejsza armia na świecie miała u nas swoją reprezentację, to jest budowanie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej” – mówił.

W kontekście silnej pozycji Polski na arenie międzynarodowej Andrzej Duda mówił też o wyborze Janusza Wojciechowskiego na unijnego komisarza ds. rolnictwa to „wykonanie ciężkiej politycznej roboty”.

„My po prostu pokazaliśmy znowu, że mamy siłę” – podkreślił prezydent.

Prezydent podziękował mieszkańcom powiatu górowskiego za to, że są „sercem emocjonalnie związani ze swoją Górą”.

„To jest mała ojczyzna, niezależnie od tego, jak długo się tu mieszka; jeśli człowiek czuje się sercem związany z danym miejscem” – mówił. Podziękował też mieszkańcom za ich pracę dla Rzeczpospolitej.

„Bez tego nie dałoby się dobrze rządzić i nie dałoby się dobrze zarządzać tym dobrem narodowym, gdyby dobra narodowego nie dałoby się wypracować” – powiedział. Wyraził wdzięczność wszystkim, którzy wyjechali za granicę i z niej wrócili w czasie ostatnich lat.

„Chciałbym, aby pod koniec mojej prezydenckiej kadencji, jak będę kończył swoją służbę, usłyszeć od zwykłej polskiej rodziny, że +żyje nam się lepiej niż wtedy, kiedy pan zaczynał swoją służbę prezydencką+. Nic więcej nie jest mi potrzebne” – powiedział prezydent.

Andrzej Duda zwrócił się też z prośbą o udział w wyborach parlamentarnych.

„Proszę, żebyście państwo poszli do tych wyborów i brali odpowiedzialność w swoje ręce za przyszłość Rzeczpospolitej, żeby namawiać sąsiadów, niezależnie od poglądów” – powiedział.

„Jak ktoś chce krytykować, niech idzie zagłosować. (…) Jeśli zagłosuje, to wtedy jest uprawniony do krytyki” – mówił.

Prezydent wspominał też zmarłego niedawno marszałka seniora Kornela Morawieckiego. Wcześniej zgromadzeni uczcili chwilą ciszy pamięć przywódcy „Solidarności Walczącej”, który w sobotę został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

„To wielka postać, wielki wojownik o wolność, niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej, ale to także wielki człowiek tej ziemi, ziemi dolnośląskiej, bo tu właściwie przeżył całe swoje życie, choć urodził się w Warszawie; to właśnie tu działał, tu toczył swoją walkę, tutaj organizował +Solidarność Walczącą+, tutaj stawiał opór komunizmowi niezłomnie żądając niepodległej Polski” – mówił Andrzej Duda.

Jak dodał, w czasie, gdy Kornel Morawiecki wyszedł z żądaniem „niepodległej Polski”, było to coś niezwykłego.

„Wszyscy sobie zdawali sprawę z tego, że Polska nie jest w pełni niepodległa, ale on był tym, który nie bał się wyjść i powiedzieć: +Polska nie jest w pełni niepodległa, a my niepodległości żądamy, chcemy jej, oddajcie nam wolną Polskę+” – mówił prezydent.

„Wielki człowiek w naszej historii choć, jak wiemy nie było mu łatwo, ale z całą pewnością jest jednym z twórców naszej wolności, naszej dzisiejszej niepodległości” – dodał Andrzej Duda.

Prezydent poprosił też zgromadzonych o uczczenie chwilą ciszy pamięci saperów, którzy we wtorek zginęli, a czterej zostali ranni w wyniku eksplozji niewybuchu w kompleksie leśnym w pobliżu Kuźni Raciborskiej (Śląskie).

„Jako zwierzchnik Sił Zbrojnych chciałbym państwa prosić, abyśmy także ich pamięć uczcili minutą ciszy a kto może, to proszę, aby w sensie duchowym wsparł tych, którzy są ranni i wsparł rodziny ofiar tego strasznego wypadku” – powiedział prezydent i zainicjował modlitwę.

Dwaj saperzy z jednostki w Gliwicach zginęli, a czterej zostali ranni w wyniku eksplozji niewybuchu w kompleksie leśnym w pobliżu Kuźni Raciborskiej (Śląskie). Stan dwóch poszkodowanych żołnierzy jest ciężki – wynika z informacji służb kryzysowych. Ofiary śmiertelne i ranni to żołnierze 6. Batalionu Powietrznodesantowego z Gliwic.

PAP

drukuj