fot. flickr.com

Prezydent A. Duda będzie rozmawiał z D. Trumpem o współpracy militarnej, handlowej i energetycznej

To będzie przełomowa wizyta. Prezydent Andrzej Duda udaje się do Stanów Zjednoczonych, gdzie będzie rozmawiał nie tylko o kwestiach obronności i współpracy militarnej obu krajów, ale także o współpracy handlowej i  energetycznej.

W najbliższa środę prezydent Andrzej Duda spotka się w Waszyngtonie z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Poruszone zostaną ważne kwestie – mówił po naradzie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Andrzej Duda.

– Po pierwsze, kwestia obronności, a więc problem współpracy sojuszniczej, militarnej bezpośrednio między Polską a USA w ramach NATO, bo tak potrzeba na to patrzeć. Po drugie, współpraca handlowa – wskazał prezydent Andrzej Duda.

To także współpraca w ramach Trójmorza, bezpieczeństwo w dziedzinie telekomunikacji w ramach sieci 5G i rozwój energetyki.

– W zakresie gazu i w zakresie rozwijanej współpracy co do wykorzystania konwencjonalnej energii atomowej – powiedział prezydent RP.

Przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych prezydent Andrzej Duda spotkał się  premierem i grupą ministrów, aby omówić agendę  rozmów z prezydentem Trumpem. Prezydent będzie przygotowany do rozmów – zapewnił po naradzie minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.

– Referowaliśmy pewne istotne elementy bieżące, żeby nasz prezydent był w pełni przygotowany do szerokiego spektrum rozmów – poinformował minister Mariusz Kamiński. 

W naradzie uczestniczyli też m.in. minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.

Opozycja zarzuca Andrzejowi Dudzie planowanie rozmowy za plecami Unii Europejskiej i NATO. Zaprzecza temu szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

„Prezydent chce też przed rozmową z prezydentem Trumpem odbyć rozmowę z sekretarzem generalnym NATO, żeby móc zaprezentować także punkt widzenia sojuszniczy” – zaznaczył Krzysztof Szczerski.

W trakcie spotkania prezydent Donald Trump ma ogłosić zwiększenie liczby żołnierzy amerykańskich w Polsce. Dość osobliwe stanowisko w sprawę wizyty prezydenta w USA przedstawia Rafał Trzaskowski. Straszy swoich wyborców, tym, że prezydent Andrzej Duda może sprowadzić do Polski broń atomową.

– W momencie, kiedy komentatorzy mówią o tym, że prezydent Donald Trump myśli o przenoszeniu arsenału nuklearnego z jednego miejsca na drugie, czy na pewno to jest dobry pomysł, żeby w kampanii wyborczej, na szybko podejmować tak trudne decyzje – powiedział Rafał Trzaskowski.

Według byłego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, prezydent Donald Trump widzi w prezydencie Dudzie polityka, który daje gwarancje stabilności w tej części Europy. Natomiast ewentualna wygrana Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich oznaczałaby osłabienie sojuszu obu państw i wzmocnienie pozycji Rosji, a także Niemiec w regionie.

– Prezydent RP działałby przeciwko rządowi RP, ograniczałby nasze możliwości obronne, przeciwdziałałby budowie wsparcia Europy Środkowej, tzw. Trójmorza – wskazał marszałek senior Sejmu Antoni Macierewicz.

Jak zauważył specjalista do spraw mediów Mariusz Sieraczkiewicz, w tym roku wybory prezydenckie odbywają się zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Duda oraz Trump walczą o większy elektorat.

– Sam Trump ma nie małe problemy u siebie w USA, a jednak spotyka się z Andrzejem Dudą. Pokazuje to jak ważna jest dla niego Polska. (…) Na pewno wszystkie media będą o tym mówić, bo będzie o czym – powiedział Mariusz Sieraczkiewicz, specjalista ds. mediów.

Andrzej Duda będzie pierwszym zagranicznym przywódcą, który odwiedzi Biały Dom od początku epidemii koronawirusa.

TV Trwam News

drukuj