fot. twitter.com

Prawie 19 mld euro dotacji przypadnie Polsce z funduszu odbudowy

Prawie 19 mld euro dotacji przypadnie Polsce z funduszu odbudowy do 2022 r., natomiast w roku 2023 r. dodatkowo ponad 4 mld euro – tak wynika z kalkulacji Komisji Europejskiej. Ostatnia kwota będzie jednak uzależniona od wskaźników bezrobocia w Polsce.

Komisja Europejska określiła w czwartek wytyczne dotyczące wdrażania instrumentu odbudowy i odporności na przyszły rok. Państwa członkowskie muszą przedłożyć projekty, zgodne z kryteriami Unii Europejskiej, w których nakreślone są krajowe programy inwestycji i reform.

Termin składania projektów upływa 30 kwietnia 2021 roku. KE zachęca jednak państwa członkowskie do przedkładania wstępnych projektów planów już od października bieżącego roku.

Ważne jest, by szybko zostały uruchomione środki na odbudowę krajowych gospodarek – podkreślił europoseł i ekonomista Zbigniew Kuźmiuk.

– Rozdział funduszu nie jest proporcjonalny do skali spadku, ponieważ Polska będzie miała najmniejszy spadek, a jednak uzyska sporo środków. Cechą funduszu jest błyskawiczne przekazanie pieniędzy do dyspozycji poszczególnych krajów członkowskich. Sama jego nazwa zobowiązuje. Trudno sobie wyobrazić, żebyśmy czekali z odbudową, skoro doszło do zapaści w gospodarkach. Pieniądze mają być wydawane głównie w latach 2021-2023. O ile można powiedzieć, że cieszymy się, że środki dla Polski są spore, to do końca nie jest jasne, jak szybko powstanie fundusz – mówił Zbigniew Kuźmiuk.

Najwięcej środków w latach 2021-2022 ma przypaść Hiszpanii – 43,5 mld euro i Włochom – 44 mld 700 mln euro. Francja ma otrzymać ponad 22 mld euro, a Niemcy – 15 mld 200 mln euro.

Liczący 750 mld euro fundusz odbudowy został uzgodniony na lipcowym szczycie w Brukseli. Porozumienie zakłada, że będą się na niego składały dotacje i pożyczki.

RIRM

drukuj