Powodzie w Europie

Ze skutkami powodzi zmaga się nie tylko Polska. Niszczycielski żywioł zbiera swoje tragiczne żniwo w Czechach, Austrii, na Węgrzech czy w Rumunii. Na wielu terenach wprowadzono stan klęski żywiołowej.

Trudna sytuacja powodziowa jest również w innych krajach Europy. Na wielu terenach wprowadzono stan klęski żywiołowej. Dotknięci powodzią Austriacy rozpoczęli akcję porządkową.

– Powódź mocno nas dotknęła. Mamy tamę Perschlinga, a poziom wody wzrastał coraz bardziej, aż tama niestety pękła. Dlatego część naszej wioski i wiele domów zostało zalanych. Oczywiście nadal próbujemy wypompować wodę z domów – wskazała dowódca Ochotniczej Straży Pożarnej Atzenbrugga, Magdalena Draxler.

Podobna sytuacja jest na Węgrzech. Premier kraju ostrzegł, że zbliża się „przełomowy okres”, a poziom wody w Dunaju osiągnie szczyt na poziomie około 8,5 metra lub nieco powyżej, prawdopodobnie w piątek lub sobotę. Mieszkańcy umacniają wały przeciwpowodziowe.

– W tej chwili mamy tu powódź. Jak widać podobną do tej, którą mieliśmy w 2013 roku. Jest bardzo podobna. Na szczęście trochę niższa, bo stan wody jest niższy niż wtedy – podkreślił dr Andras Czapary Martinscevics.

Władze otworzyły zaporę na północnym zachodzie kraju, aby skierować wodę z rzeki Lajta do zbiornika awaryjnego w celu ochrony miast. Pozwolono, aby woda spłynęła na tereny rolnicze.

W Czechach, gdzie w poniedziałek przerwana została bariera na Odrze, u ujścia do Opawy, doszło do poważnych zniszczeń.

Mieliśmy wyposażenie restauracji, bary, stodoły, wszystkie salony i magazyny. Zasadniczo wszystko jest zepsute i przemoczone. Tapicerka jest taka sama, ale większość z niej trzeba wyrzucić – mówiła właścicielka restauracji.

Tereny przygraniczne między Polską i Czechami ucierpiały najbardziej od weekendu, gdyż rwące, pełne gruzu rzeki zniszczyły niektóre miasta, zawalając lub uszkadzając mosty i niszcząc domy.

TV Trwam News

drukuj