Autorstwa kkic - plWiki, praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1457442

85 lat temu miała miejsce ostatnia lądowa bitwa z Niemcami na polskim Wybrzeżu

19 września 1939 r. rozegrała się ostania walka lądowa z niemieckim najeźdźcą na Wybrzeżu. Obroną Kępy Oksywskiej dowodził płk Stanisław Dąbek.

Kępa Oksywska stanowiła ostatni bastion lądowej obrony Wybrzeża. To właśnie tam, aby oszczędzić Gdynię i nie prowadzić walk w mieście, po 14 września 1939 r.  skierowane zostały polskie siły różnych formacji. Zacięte walki toczyły się przez kilka dni. Po polskiej stronie dowodził płk Stanisław Dąbek. Kiedy były takie możliwości, prowadził on kontrnatarcia i dalekie rozpoznanie.

– Zrobił wszystko, co mógł, a nawet więcej, żeby ta obrona trwała jak najdłużej, była jak najbardziej zaciekła – zaznaczył dyrektor Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, Tomasz Miegoń.

Sytuacja robiła się jednak coraz poważniejsza. Straty w ludziach po obu stronach były ogromne.

– Tuż przed swoją ostatnią walką płk Dąbek zameldował (…) admirałowi Unrugowi, którego miejsce dowodzenia było na Helu, że możliwości obrony praktycznie są wyczerpane i w związku z tym należy liczyć się z tym, że są to ich ostatnie godziny – mówił zastępca dyrektora Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, Aleksander Gosk.

Ostatnia walka obrońców Wybrzeża rozegrała się 19 września 1939 roku. Nie było już wtedy łączności z Helem. Płk Stanisław Dąbek przed starciem zwrócił się do oficerów swojego sztabu.

– Powiedział: „Panowie, jako dowódcy skończyliśmy swoją misję. W tej chwili zostaliśmy już tylko żołnierzami. Proszę wziąć karabiny, proszę przygotować się do walki, to jest nasza ostatnia możliwość dania odporu nieprzyjacielowi” – opowiadał Aleksander Gosk.

Płk. Stanisława Dąbka ciężko ranił pocisk moździerzowy. Widząc, że nie ma już możliwości dalszego oporu, by uniknąć niewoli, polski oficer odebrał sobie życie.

– Niemcy zajęli ten teren. Kapitulacji Kępy Oksywskiej nikt nie podpisał. Nie było kapitulacji, była śmierć dowódcy i – po krótkiej naradzie – oddanie się do niewoli pozostałych przy życiu – mówił Tomasz Miegoń.

Szczątki płk. Stanisława Dąbka spoczywają na cmentarzu Obrońców Wybrzeża. W uznaniu zasług został on pośmiertnie odznaczony krzyżem Virtuti Militari i awansowany do stopnia generała brygady.

TV Trwam News

drukuj