PAP/Krzysztof Świderski

Powodzianie rozważają złożenie pozwu zbiorowego przeciwko Wodom Polskim

Powodzianie nie wykluczają pozwu zbiorowego przeciwko Wodom Polskim. Oskarżają państwowy podmiot o zbyt późną reakcję i nieprzygotowanie do kataklizmu. Wygrana w sądzie otworzyłaby drogę do dodatkowych odszkodowań.

Powodzianie skarżą się na skomplikowane procedury związane z odszkodowaniami na odbudowę zniszczonych domów. Na rozpatrzenie wniosku po oględzinach urzędnicy mają miesiąc. Prace remontowe wstrzymuje przepis, który zakłada, że jeśli rozpoczną się przed przyznaniem odszkodowania, nie będą refinansowane – alarmuje poseł PiS, Kamil Bortniczuk.

– Ludzie, nawet jeżeli dysponują jakimiś pożyczonymi środkami czy możliwością wzięcia pożyczek, nie angażują się obecnie w remont, bo później nie będą mogli tych pożyczek spłacić z rządowej pomocy – wskazuje Kamil Bortniczuk.  

Rząd zakłada, że większość prac będzie realizowana dopiero wiosną. Przed zimą mają być odbudowane głównie szkoły i infrastruktura krytyczna. Ci, którzy nie zdążą wyremontować swoich domów, otrzymają pomoc – zapewnia minister Marcin Kierwiński odpowiedzialny za odbudowę po powodzi.

– Wojewodowie na bieżąco spotykają się z tymi osobami i proponują ewentualne rozwiązania, gdzie ci ludzie mogą spędzić zimę – podkreśla Marcin Kierwiński.

Tymczasem pojawiają się nowe fakty potwierdzające spóźnioną reakcję rządu na zagrożenie powodziowe. Przykładem jest zbyt późne wykorzystanie specjalnych rękawów przeciwpowodziowych. Straż Pożarna ma ich w dyspozycji 200 kilometrów – informuje były wiceszef MSWiA, Paweł Szefernaker.

– 14 września – 0 km. 15 września – 800 m. 16 września – 8 km. Dopiero 16 września, gdy komendant główny przejął dowodzenie, to 17 września 31 km tych wałów użyliście – zwraca uwagę Paweł Szefermaker.

Powodzianie rozważają pozwanie Wód Polskich, które nie reagowały na zagrożenie powodziowe. Rażącym przykładem była Nysa Kłodzka – mówi poseł Paweł Kukiz.

Płynął strumyczek środkiem koryta rzeki, natomiast zbiornik nyski, który jest zaporą, bezpiecznikiem, był zapełniony po brzegi, ponownie jak w 1997 roku – zaznacza Paweł Kukiz.  

Powodzianie, w tym przedsiębiorcy i samorządowcy rozważają pozew zbiorowy przeciwko Państwowemu Gospodarstwu Wodnemu. Wygrana otworzy drogę do dodatkowych wniosków odszkodowawczych.

– Takich, które będą uzupełnieniem luk w ustawie, tej dużej ustawie – tłumaczy Paweł Kukiz.  

W poniedziałek odbędzie się pierwsze oficjalne spotkanie w sprawie przygotowaniu pozwu zbiorowego.

TV Trwam News

drukuj