Posiedzenie komisji ws. Konwencji Rady Europy odwołane

Zaplanowane na dziś wspólne posiedzenie dwóch sejmowych komisji ws. szkodliwej Konwencji Rady Europy zostało odwołane. Decyzję uzasadniono tym, że w posiedzeniu nie może wziąć udziału minister spraw zagranicznych.

To celowa zagrywka PO, która chce przełożyć całą debatę i głosowanie ma okres po wyborach samorządowych – ocenia poseł Małgorzata Sadurska, która na posiedzeniu komisji miała przedstawić jedną z poprawek zgłoszonych do Konwencji.

Jesteśmy teraz na etapie dość mocno zakrojonej kampanii wyborczej, to po pierwsze. Po drugie,  konwencja wzbudza – i słusznie – wiele wątpliwości i obaw Polaków, czy dobrze się dzieje, że PO na siłę chce ją ratyfikować. Wczoraj odbyło się posiedzenie konferencji Episkopatu Polski, gdzie również były te tematy stawiane, gdzie również było przedstawiane, że nie powinno się przyjmować takich treści. One godzą w wolność człowieka, w rodzinę, redefiniują pojęcie płci. Dlatego też myślę, że to dzisiejsze odwołanie komisji jest celową zagrywką, która ma na celu odciągnąć tę dyskusję na okres po wyborach – ocenia poseł.

W komunikacie na zakończenie zebrania plenarnego Episkopat zwrócił się do wiernych o świadomy udział w nadchodzących wyborach. Podkreślił, że obowiązek udziału wynika ze wspólnej, społecznej natury człowieka.

W tym kontekście księża Biskupi przypomnieli stanowisko Episkopatu ws. ratyfikacji Konwencji o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Sekretarz generalny KEP ks. bp Artur Miziński powiedział, że Kościół sprzeciwia się jakiejkolwiek przemocy, szczególnie wobec słabszych. Zaznaczył, że konwencja przemyca jednak treści, które są nie do zaakceptowania. 

– Między innymi, to, co wydaje się dla nas podstawowe: lansowana tam teza, że w religii upatruje się m.in. źródła przemocy czy też tego stwierdzenia dot. redefiniowania płci, a co za tym idzie, także małżeństwa i rodziny. To są tezy, które, zawarte w tejże konwencji, pod tak szlachetnym tytułem, są nie do zaakceptowania, są niezgodne z Nauką Kościoła   i uwrażliwiamy na to wiernych katolików – wyjaśnia ks. Biskup.   

 

RIRM/TV Trwam News  

drukuj