fot. PAP/Albert Zawada

Pos. Z. Ziobro zawiadamia prokuraturę w związku z upublicznieniem wniosku o uchylenie mu immunitetu

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, zawiadamia prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Waldemara Żurka i podległych mu prokuratorów. Chodzi o upublicznienie wniosku o uchylenie mu immunitetu, zanim otrzymał go on sam i posłowie. Prokuratura pokazała ten wniosek telewizji TVN.

Były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, podkreśla, że w kwestii próby pozbawienia go immunitetu mamy do czynienia z ujawnieniem tajemnicy śledztwa ze szkodą dla interesu publicznego i wbrew procedurom parlamentarnym, co jest przestępstwem ściganym z urzędu. O tym, że doszło do przestępstwa, mówi też poseł Marcin Romanowski z Prawa i Sprawiedliwości.

– Ujawnienie materiałów śledztwa, jakkolwiek te zarzuty nie byłyby absurdalne, jest przestępstwem. Tutaj doszło do przestępstwa ze strony prokuratury czy Ministerstwa Sprawiedliwości, ale też w tym samym czasie – zauważmy – premier przesądza na Twitterze areszt dla ministra Ziobry, a minister Żurek grozi jakimiś porwaniami. To są po prostu bandyci. Wykorzystują tę sprawę do politycznych prześladowań i popełniają przestępstwa, stawiając bezpodstawne, absurdalne zarzuty na podstawie zmanipulowanego, sfałszowanego materiału dowodowego czy też ujawniając materiał dowodowy ze śledztwa, co pokazuje, że tak naprawdę chodzi tutaj o „bicie piany”, a nie o żadną odpowiedzialność – podkreśla parlamentarzysta.

Cała sprawa ma związek ze śledztwem dotyczącym rzekomych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Według prokuratury Zbigniew Ziobro popełnił 26 przestępstw, w tym założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą.

Sejmowe głosowanie dotyczące odebrania immunitetu politykowi planowane jest na piątek. Dzień wcześniej zbierze się Komisja Regulaminowa, która rozpatrzy wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie wiceprezesa PiS.

RIRM

drukuj