fot. pixabay.com

Polskie firmy technologiczne wskazują na zagrożenia po zacieśnieni współpracy z Google

Amerykański gigant technologiczny Google zyskuje większy dostęp do danych polskich firm i administracji rządowej, ale też naszych prywatnych – alarmują firmy technologiczne zrzeszone w związku „Polska Chmura”. Podpisane memorandum może zagrażać bezpieczeństwu kraju i zniszczyć mniejsze, polskie firmy. 

Polski Fundusz Rozwoju podpisał list intencyjny z amerykańską firmą Google. Chodzi o współpracę w zakresie wykorzystania sztucznej inteligencji m.in. w energetyce i cyberbezpieczeństwie – mówił premier Donald Tusk.

– To ma znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Chciałbym podziękować, że Google tak bardzo angażuje się w cyberbezpieczeństwo – zaznaczył Donald Tusk.

Prezes amerykańskiego giganta zapowiedział szkolenia dla miliona Polaków w zakresie umiejętności cyfrowych. Padła zaskakująco niska kwota.

– Na najbliższe pięć lat przewidzieliśmy w tym celu 5 mln dolarów – zapowiedział Sundar Pichai, prezes Alphabet i Google.

To oznacza, że na szkolenie jednej osoby Google przeznaczy nieco ponad 20 złotych. Internet zalała fala prześmiewczych komentarzy. [czytaj więcej]

Były premier Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę na nieporównywalnie wyższe inwestycje za jego rządu.

„Wspólnie z Google ogłaszaliśmy powstanie polskiego regionu GoogleCloud (…) oraz trzymiliardową inwestycję w nieruchomości” – zaznaczył były premier, Mateusz Morawiecki.

Politycy rządzącej koalicji mieli problem z wytłumaczeniem niskiej kwoty.

– Ważne jest to, czego się nauczą – wskazał wiceminister sprawiedliwości, Arkadiusz Myrcha.

– Za 20 zł? To kawa i pączek – odpowiedział redaktor RMF24.

Specjaliści postanowili przyjrzeć się warunkom współpracy z Google, ale jak się okazało postanowienia memorandum są poufne. Informacje, jakie płyną z PFR-u mogą oznaczać, że publiczne dane będą magazynowane w tzw. internetowej chmurze Google – czyli na ich serwerach.

Polscy przedsiębiorcy ze związku dostawców usług chmurowych „Polska Chmura” obawiają się osłabienia krajowego sektora technologicznego. Ale zagrożeń może być więcej.

– Nasze obawy są takie, że ta współpraca będzie oznaczać, że dane – zwłaszcza z sektora publicznego – będą przetwarzane poza polską jurysdykcją – mówił prezes związku „Polska Chmura”, Wiesław Wilk.

Chodzi o dane wrażliwe polskich firm, instytucji państwa oraz obywateli. Wiesław Wilk podaje przykład danych medycznych. Nie wiadomo, czy będą bezpieczne.  

– Wzorem innych krajów powinniśmy wprowadzić absolutnie zakaz jakiegokolwiek przetwarzania danych medycznych o polskich obywatelach. A to jest sfera niedopowiedziana w tej chwili w Polsce – wskazał.

Zagrożenie jest poważne, gdyż nigdy nie mamy pewności jacy ludzie i w jakim celu zarządzają danymi o państwie – podkreślił prawnik, prof. Marcin Szewczak.

– Wkrótce możemy poddać się tak naprawdę pod dyktando firm zewnętrznych, które będą jednym kliknięciem mogły wyłączyć funkcjonowanie lub dokonać paraliżu całego kraju – zwrócił uwagę prof. Marcin Szewczak.

Redaktor „Naszego Dziennika”, Artur Kowalski, zauważył, że amerykański gigant nie może uzyskiwać dominującej pozycji na naszym rynku.

– Oddanie tak dużej firmie monopolu na naszym rynku oznacza rugowanie z niego naszych firm, które tracą możliwość rozwoju w segmencie nowoczesnych technologii – zaznaczył red. Artur Kowalski.

Z drugiej strony ekspert ds. bezpieczeństwa, Adam Krampichowski, zauważył, że rozwój technologiczny idzie do przodu, a ilość wytwarzanych danych rośnie.

– Uważam, że lepiej żebyśmy podpisywali umowy z USA, niż z państwami trzecimi: czy to Chiny, czy Indie. Ze względów bezpieczeństwa lepiej, żeby był dane były w tym naszej organizacji typu Unia Europejska – mówił Adam Krampichowski.

Ekspert zauważył, że także my sami wpływamy na to, gdzie trafiają nasze dane zgadzając się na klauzule, których często nie czytamy. A powinniśmy.

TV Trwam News

drukuj