PAP/Paweł Supernak

Polska deklaruje wsparcie dla wstąpienia Ukrainy do UE i NATO bez żadnych warunków – również tego dotyczącego godnego uczczenia ofiar Rzezi Wołyńskiej

Goszczący w Polsce prezydent Ukrainy unika konkretnych odpowiedzi na pytania o rozpoczęcie ekshumacji ofiar ukraińskich nacjonalistów. Natomiast Polskie władze deklarują wsparcie dla wstąpienia Ukrainy do Unii i NATO bez żadnych warunków, także bez warunku godnego uczczenia ofiar Rzezi Wołyńskiej.

Wizytę prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie zorganizowano w pierwszych tygodniach polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. W czasie tej wizyty ukraiński prezydent usłyszał ważną deklarację premiera Donalda Tuska.

– Bezwarunkowo będziemy pracowali wspólnie z Ukrainą i naszymi partnerami europejskimi nad przyspieszeniem – jak to tylko możliwe – procesu akcesyjnego – zapewnił Donald Tusk.

Oznacza to, że Polska nie będzie uzależniać zgody na wstąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej od zgody na ekshumacje ofiar Rzezi Wołyńskiej czy zabezpieczenia interesów polskich rolników i przedsiębiorców. Jeszcze przed dwoma miesiącami stawiał taki warunek Ukrainie wicepremier i minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Będziemy przeciwko temu, jeżeli nie rozwiąże sprawy Wołynia, jeżeli nie będzie ekshumacji, nie będzie upamiętnienia – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Polska nie będzie też stawiać warunków Ukrainie w jej staraniach o przystąpienie  do NATO. Ubieganie się naszego sąsiada o przystąpienie do Paktu Północnoatlantyckiego wspiera prezydent Andrzej Duda.

– W sposób jednoznaczny opowiadam się za tym, aby wobec Ukrainy zostało wydane zaproszenie przez Państwa NATO do Sojuszu Północnoatlantyckiego, czyli ten pierwszy formalny krok związany z przyszłym przyjęciem Ukrainy do NATO – podkreślił Andrzej Duda.

Tymczasem prezydent Wołodymyr Zełenski nie odpowiedział na konkretne pytanie dziennikarzy, kiedy będą rozpatrzone polskie wnioski o ekshumacje ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Na razie będzie realizowany jeden wniosek dotyczący Puźnik, gdzie już wcześniej trwały prace. Pozostałe 19 wniosków pozostaje bez rozpatrzenia.

– Myślę, że dobre jest to, że dzisiaj zajmują się tym Ministerstwa Kultury. Zaczęły prace specjalne grupy robocze. Zobaczymy, jakie będą tego wyniki. Liczę na to, że to będą wyniki sprawiedliwe dla obydwu krajów – stwierdził Wołodymyr Zełenski.

Sprawiedliwe wyniki w rozumieniu strony ukraińskiej to uznanie przez Polaków swoich win, czyli na przykład akcji obronnych przed działaniami UPA. To element propagandy historycznej – zauważył historyk, prof. Włodzimierz Suleja.

– Starają się stawiać znak równości miedzy działaniami odwetowymi, które w znacznie mniejszej skali przez Armię Krajową były prowadzone, a ekshumacje pokazujące, że są ofiary – a przede wszystkim to, w jaki sposób ginęły – to też jest coś, co może być czynnikiem znów bardzo silnie bijącym w  tę linię propagandy – tłumaczył prof. Włodzimierz Suleja.

Ukraińcy domagają się też upamiętnienia upowców spoczywających w Monastyrzu na Podkarpaciu. Chcą odbudowy pomnika gloryfikującego nacjonalistów. Ta odbudowa ma być warunkiem rozpoczęcia ekshumacji.

„Tusk ustąpił stronie ukraińskiej w sprawie >>renowacji ukraińskiego pomnika na Monastyrze<< w Polsce – co przyznał szef ukraińskiego MSZ. Myśmy nigdy nie godzili się na to upamiętnienie UPA w zamian za poszukiwania i ekshumacje. Nie można zrównywać humanizmu cywilizacyjnego (odszukania i pochowania ofiar) z polityką historyczną innego państwa (upamiętnienie UPA)” – napisał na Platformie X poseł PiS, Piotr Gliński.

W czasie wizyty w Polsce i rozmów z prezydentem i premierem Wołodymyr Zełenski otrzymał obietnice dalszego wsparcie militarnego i finansowego. Polska natomiast dostała zapewnienie udziału w odbudowie Ukrainy ze zniszczeń wojennych.

– Polska powinna być i będzie – dziękuję za te deklaracje – jednym z głównych partnerów w tym procesie odbudowy – zapewnił Donald Tusk.

W naszym kraju ma być zorganizowany trzeci szczyt ws. odbudowy Ukrainy. Według wstępnych ustaleń pierwszego szczytu, Polska ma odpowiadać za odbudowę  Donbasu. Problem w tym, że Ukraina może nie odzyskać tej części swego terytorium.

TV Trwam News

drukuj