Polka ze Lwowa czeka na pomoc

Maria Pyż, redaktor jedynej we Lwowie polskiej stacji radiowej, działającej tylko dzięki zaangażowaniu społecznemu, potrzebuje pomocy. Jest chora na stwardnienie rozsiane i pilnie wymaga rehabilitacji.

„Od ponad roku jej sytuacja zdrowotna bardzo się pogorszyła, prawie nie może chodzić. Potrzebuje kosztownej i długiej rehabilitacji w Polsce. Nasze liczne prośby i oficjalne zgłoszenia z prośbą o pomoc do władz i sponsorów radiowych nie przyniosły żadnego rezultatu. Jako matka dwuletniej Sylwii oraz nasza koleżanka radiowa nie może zostać sam na sam z chorobą” – taki dramatyczny apel ukazał się na stronach internetowych Polskiego Radia Lwów.
– Mój stan zdrowia jest taki, że nie jestem w stanie sama chodzić. Muszę mieć kogoś do pomocy – tłumaczy Maria Pyż w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Wskazuje, że w Polsce jest możliwość rehabilitacji w Centrum dla Chorych na Stwardnienie Rozsiane „Ostoja” w Woli Batorskiej koło Niepołomic, około 30 km od Krakowa. Polega ona m.in. na wykonywaniu ćwiczeń pod okiem specjalistów. – To długi proces. Jeżeli pojadę do tego Centrum i będę tam przez miesiąc, to na kolejne dwa miesiące muszę wrócić do domu, ponieważ trzeba od tego wszystkiego odpocząć. Następnie ten cykl jest powtarzany – wyjaśnia. Jeden miesiąc pobytu w Centrum kosztuje 2,6 tys. złotych. – Na Ukrainie nie ma w ogóle takiego pojęcia jak rehabilitacja osób chorych na stwardnienie rozsiane – zaznacza Pyż. Problem w tym, że kobieta utrzymuje się z renty, 1,2 tys. hrywien miesięcznie, to niewiele ponad 500 złotych. – Żeby doprowadzić człowieka w moim stanie do tego, aby mógł na przykład wyjść sam do sklepu, trzeba średnio co 2 miesiące powtarzać ten cykl rehabilitacji – mówi. Tymczasem to dzięki takim społecznikom jak Pyż lwowiacy mogą się cieszyć z dobrodziejstw polskiej rozgłośni. Pracujący w Polskim Radiu Lwów dziennikarze robią to bezinteresownie, nie otrzymując żadnego wynagrodzenia. Udostępnienie lokalu i wynajęcie miejsca w eterze zawdzięczają Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. – Nadajemy raz w tygodniu w sobotę przez cztery godziny. Poza tym prowadzimy katolicki program w niedzielę wieczorem. Podejmujemy każdą tematykę, przede wszystkim kulturotwórczą, ale także dotyczącą codziennego życia, serwis informacyjny, rozmowy ze słuchaczami, konkursy z nagrodami, relacje z uroczystości rocznicowych oraz prezentujemy ludzi, którzy są związani z ziemią lwowską bądź też z Ukrainą. To jedyna polska stacja radiowa we Lwowie, ale można nas słuchać także w internecie – informuje Teresa Pakosz, prezes Polskiego Radia Lwów. Pyż moderuje witrynę tej stacji www.radiolwow.org, gdzie jest autorką programów tematycznych oraz aktualności gospodarczych. – Maria jest moją córką. Choruje od 15. roku życia. Z nią jest coraz gorzej. Obecnie ma 24 lata i nie może chodzić. Rehabilitacja jest konieczna – martwi się Pakosz.
Zdesperowani redaktorzy Polskiego Radia Lwów zdecydowali się zwrócić o pomoc dla chorej koleżanki za pośrednictwem swojej strony internetowej. „W obecnej sytuacji ekonomicznej na Ukrainie nie ma mowy o pokryciu kosztów chociaż jednego kursu rehabilitacji ze środków własnych. Wszystkich nieobojętnych ludzi prosimy o jakąkolwiek pomoc finansową. Tel. kontaktowy: +38 067 67 363 81, e-mail: [email protected]” – czytamy na witrynie „Na Lwowskiej Fali”.

Jacek Dytkowski

drukuj