fot. twitter.com

Polacy chcą uregulowania historycznych zaszłości z Niemcami

Coraz więcej Polaków chce, by w stosunkach z Niemcami koncentrować się na historii – wynika z najnowszych badań socjologicznych. Społeczeństwo domaga się, by rząd uregulował kwestie odszkodowań za II wojnę światową.

Co piąty Polak twierdzi, że rząd Donalda Tuska powinien skupić się na ostatecznym uregulowaniu kwestii związanych z wypłatą odszkodowań za zniszczenia poniesione w trakcie II wojny światowej. To ogromny wzrost oczekiwań w porównaniu z ubiegłym rokiem. Poseł Paweł Jabłoński z Prawa i Sprawiedliwości za przyczynę uważa ofensywę dyplomatyczną opartą na raporcie strat, jaki sporządził jeszcze rząd Zjednoczonej Prawicy.

– To się przełożyło na większą świadomość społeczną i dzisiaj polski rząd ma tę bazę, fundament, na którym powinien budować dalsze działania w tej sprawie. Nam się te pieniądze od Niemców po prostu należą – zaznaczył polityk.

Niemcy uważają, że z prawnego punktu widzenia kwestia reparacji została zamknięta, co spotkało się aprobatą rządu Donalda Tuska. Potwierdził to kanclerz Olaf Scholz na lipcowych konsultacjach międzyrządowych w Warszawie. W zamian Berlin zaoferował wypłacanie odszkodowań dla żyjących weteranów.

– Niemcy będą starały się, aby realizować wsparcie na rzecz osób ocalałych z okupacji – oznajmił niemiecki kanclerz.

Niemiecki rząd zaproponował także budowę polsko-niemieckiego domu w Berlinie. Po obu deklaracjach z lipca nie idą (jak na razie) żadne konkretne czyny. Wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski przyznaje, że sprawy utknęły na etapie rozmów.

– To nie jest kwestia szybkiego dogadania się, bo to będzie trwało. My tego tematu nie odpuścimy i on za każdym razem wybrzmiewa – przy rozmowach MSZ-u, ministra Sikorskiego, premiera Tuska – powiedział Władysław Teofil Bartoszewski.

Chociaż liberalno-lewicowy rząd głosi nowe otwarcie na linii Warszawa-Niemcy, to rzeczywistość polityczna jest inna. Niemcy bez informowania polskiego rządu wprowadziły kontrolę m.in. na granicy z Polską. Zawieszenie strefy Schengen uderza w polskie firmy. Niemieckie władze skrytykował bliski współpracownik Donalda Tuska, europoseł Bartłomiej Sienkiewicz z Platformy Obywatelskiej.

– Zasada „co dobre dla Niemiec, jest dobre dla Europy”, już dawno przestała mieć zastosowanie – ocenił eurodeputowany PO.

W ostatnich kilku miesiącach niemieckie służby podrzuciły Polsce kilka tysięcy nielegalnych migrantów. Biorąc pod uwagę wewnętrzny kryzys migracyjny w Niemczech, ta liczba może rosnąć. Co więcej, tydzień temu w Berlinie odbyły się rozmowy przywódców Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych ws. przyszłości Ukrainy. W spotkaniu nie wziął udziału premier Donald Tusk, co miało być osobistą decyzją kanclerza Olafa Scholza.

– To pokazuje przede wszystkim, że Donald Tusk – wbrew temu, co sam deklaruje i opowiada, że nikt go w Europie nie ogra – jest permanentnie w Europie ogrywany i to przez swoich najbliższych sojuszników, za jakich sam uważa rząd Niemiec – skomentował minister w Kancelarii Prezydenta, Błażej Poboży.

Konflikt widać także w wymiarze strategicznym i gospodarczym. Berlin konsekwentnie blokuje takie krajowe przedsięwzięcia, jak budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego, użeglowienie Odry czy rozbudowa portów kontenerowych.

– To są wszystkie te rzeczy, które musimy robić i właśnie w relacjach z Niemcami przede wszystkim stawiać na asertywność. Niestety mam wrażenie, że obecny rząd tego nie spełnia – zwrócił uwagę poseł Witold Tumanowicz z Konfederacji.

Z drugiej strony – pomimo napięć politycznych – Polska pozostaje jednym z głównych partnerów handlowych Niemiec, a Niemcy największym partnerem gospodarczym Polski. Ta symbioza w połączeniu z wyraźnym spowolnieniem niemieckiej gospodarki uderza także w nas – wskazał dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji.

– Już widać pierwsze odczyty: gwałtowny spadek sprzedaży, wysoka inflacja, zwolnienia. To jest właśnie pokłosie spadających obrotów handlowych – także z Niemcami – mówił ekspert.

Tymczasem to samo badanie przeprowadzone na niemieckim społeczeństwie wskazuje, że 40 proc. naszych zachodnich sąsiadów jest zadowolonych z kierunku, w jakim idą relacje obu państw.

TV Trwam News

drukuj