Podlaskie: Policja zatrzymała podejrzanego o udział w oszustwach; seniorzy stracili ponad 300 tys. złotych
Białostocka policja zatrzymała mężczyznę z pobliskiego Wasilkowa, podejrzanego o działalność w grupie oszustów metodą „na policjanta” i odbieranie pieniędzy od oszukanych osób. W sumie chodzi o ponad 300 tys. zł, które w ciągu trzech dni straciły trzy rodziny.
Do oszustw doszło w połowie listopada w Białymstoku i Choroszczy. Przestępcy zmieniali historię, którą przedstawiali w rozmowie telefonicznej. Była mowa o wypadku drogowym, ale dzwonił albo rzekomy syn mówiąc, że potrącił kobietę i pilnie potrzebuje pieniędzy na adwokata, albo policjant informujący o takim wypadku (śmiertelnym na przejściu dla pieszych) i że również potrzeba gotówki na załatwienie sprawy tak, by syn nie trafił do więzienia.
Straty oszukanych osób, to ok. 80 tys. zł oraz 2,3 tys. euro.
W trzecim przypadku 71-letni mężczyzna został przez oszustów wysłany z Choroszczy do Grajewa, gdzie miała przebywać jego córka, która rzekomo spowodowała wypadek. W tym czasie do żony starszego pana przyszedł mężczyzna, któremu przekazała 222 tys. zł.
Jak podał w poniedziałek zespół prasowy podlaskiej policji, udało się ustalić tożsamość mężczyzny, 30-letniego mieszkańca Wasilkowa, podejrzanego o to, że pełnił w tych przestępstwach rolę tzw. „odbieraka”, czyli był osobą, która przychodziła po pieniądze. Zebrane dowody pozwoliły na przedstawienie mu trzech zarzutów oszustwa. Zgodnie z Kodeksem karnym, grozi mu do 8 lat więzienia.
PAP



