P/Darek Delmanowicz

Podkarpackie: 11 tys. odbiorców bez prądu; 180 interwencji strażaków z powodu opadów śniegu

Około 11 tys. gospodarstw jest bez prądu z powodu zerwanych przez śnieg linii energetycznych i uszkodzonych stacji transformatorowych. Strażacy prawie 180 razy wyjeżdżali w związku z intensywnymi opadami śniegu, które występują dziś na Podkarpaciu.

Z danych uzyskanych w rzeszowskim i zamojskim oddziałach PGE Dystrybucja, które obsługują woj. podkarpackie, wynika, że sytuacja związana z awariami linii energetycznych jest dynamiczna. Awarie są usuwane na bieżąco. W niektórych rejonach dochodzą nowe, ale obecnie jest ich znacznie mniej niż w południe.

Na podkarpackim obszarze bez prądu jest obecnie około 10 tys. gospodarstw. Najwięcej w rejonie Krosno-Jasło – 3,9 tys. gospodarstw, w rejonie Leżajska – 3,3 tys., Sanoka – 1,5 tys. i Mielca – 1,2 tys. odbiorców – wynika z danych przekazanych przez specjalistę ds. komunikacji rzeszowskiego oddziału PGE Dystrybucja, Łukasza Boczara.

„Awarie występują obecnie na 30 odcinkach linii średniego napięcia. Linie energetyczne są zrywane przez zalegający na nich ciężki, mokry śnieg, a także przez konary łamane pod naporem śniegu. Uszkodzonych mamy też ponad 230 stacji transformatorowych ze średniego na niskie napięcie” – wymieniał Łukasz Boczar.

Z kolei w części woj. podkarpackiego obsługiwanej przez PGE Dystrybucja oddział Zamość obecnie prądu nie ma około 1,1 tys. odbiorców. Niemal wszystkie z nich występują w Przemyślu. Natomiast w rejonie Jarosławia, gdzie jeszcze w południe energii pozbawionych było 1,7 tys. gospodarstw, obecnie prądu nie ma prawie 100 z nich.

W obu tych rejonach: Przemyśl i Jarosław obecnie uszkodzonych jest 46 stacji transformatorowych i 11 linii energetycznych – podała Anna Szuper z PGE Dystrybucja oddział Zamość.

Z powodu intensywnych opadów śniegu podkarpaccy strażacy interweniowali w dziś 180 razy.

Działania strażaków polegają głównie na usuwaniu połamanych drzew i konarów leżących na jezdniach, chodnikach i na ulicach – przekazał rzecznik podkarpackich strażaków bryg. Marcin Betleja.

„Na szczęście nikomu nic się nie stało. Strażacy wzywani są także do pomocy służbom energetycznym przy połamanych słupach” – zaznaczył bryg. Marcin Betleja.

Dodał, że najwięcej interwencji miało miejsce w powiatach: krośnieńskim, leskim, strzyżowskim i sanockim.

PAP

drukuj