Po nawałnicach
Zniszczone domy, mosty, drogi, uprawy rolne. Straty liczone w milionach złotych. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi pozbawionych dopływu prądu i wody. To obraz po dwóch krótkotrwałych nawałnicach, jakie przeszły w ostatnim tygodniu przez Dolny Śląsk, gdzie obecnie trwa szacowanie i usuwanie szkód.
Najbardziej ucierpieli mieszkańcy wsi Ubocze w gminie Gryfów oraz gminy Olszyna Lubańska, gdzie uszkodzonych zostało ok. 80 proc. budynków i lokali mieszkalnych. – Były to nawałnice o niespotykanej sile, połączone z opadami ogromnego gradu. W efekcie bardzo zazwyczaj spokojny potoczek Wilka w ciągu kilku minut wystąpił ze swojego koryta, wyrządzając olbrzymie straty – relacjonuje Witold Mikos, radny gminy Gryfów, na terenie której leży wieś Ubocze. Zerwany most nad potokiem Wilka odciął drogę do kilku zalanych domów mieszkańców Rząsin. W drugiej części wsi spustoszenia poczynione przez żywioł są jeszcze bardziej dotkliwe. – Woda w ciągu kilku minut wlała się do mojego domu. Zniszczone zostały całkowicie zakupione ostatnio meble, lodówka, panele. Nie mam środków do życia. To był cały mój dorobek. Jak żyć? – pytał drżącym głosem Antoni Karaczun, który nadal mieszka w zniszczonym domu. Wezbrany potok Wilka zalał też domy w sąsiedniej wsi Ubocze. – Kiedy woda wlewała się do naszego mieszkania tylnymi drzwiami, natychmiast wylewaliśmy ją przez okna. Ale w bardzo szybkim czasie musieliśmy tego zaniechać i zamknąć okna. Potem już tylko oglądaliśmy przez nie, jak woda szybko dochodzi do poziomu połowy okien. Siedzieliśmy po prostu jak w akwarium – wspomina pani Edwarda Greń. – Wszystko popłynęło jak domek z kart – dodaje ze smutkiem. Cztery lata temu dom rodziny Greniów przeszedł generalny remont. Poszkodowani mogą liczyć na wsparcie z urzędu, jego wysokość zależy od rozmiaru szkód oszacowanego przez komisje socjalne. Burmistrz Olszyny Lubańskiej Leszek Leśko podkreśla, że powódź przed dwoma laty była ogromna, ale skala tegorocznych dwóch nawałnic absolutnie ją przerosła. Wskazuje, że tylko w samej infrastrukturze drogowej, oświetleniowej, sanitarnej, wodociągowej straty są przeogromne. Odbudowa kosztować będzie ok. 25 mln złotych.
Dezinformacja
Tylko sześć rodzin z dolnośląskich gmin poszkodowanych w nawałnicach skorzystało z możliwości tymczasowego zamieszkania w Ośrodku Wypoczynkowym Politechniki Wrocławskiej we wsi Zapusta.
– Nie wiedzieliśmy o możliwości zamieszkania w Ośrodku Wypoczynkowym Politechniki Wrocławskiej. W tej chwili wraz z małym dzieckiem przebywamy w domu u przyjaciół w Lubaniu. Nie było także żadnej oficjalnej informacji o rozdawanych w urzędzie gminy butelkach z wodą do picia, środkach czystości. Dowiadywaliśmy się o tym tzw. pocztą pantoflową – mówi Lidia Kumosz, która wraz z mężem i przyjaciółmi próbuje doprowadzić do użytku swoje zalane mieszkanie w Olszynie Lubańskiej. Także w Lubaniu, w domu swojej teściowej, mieszka obecnie z dzieckiem Alina Czerwińska. Woda wdarła się do jej domu w Olszynie Lubańskiej błyskawicznie. – Nie mieliśmy żadnych szans na ucieczkę, schroniliśmy się na pierwszym piętrze. Pomogli nam strażacy z Jeleniej Góry i Elżbieta Gutek ze Stowarzyszenia „Panaceum” w Lubaniu, która zorganizowała jedzenie i środki czystości – wspomina Alina Czerwińska.
Pomocna dłoń
Z pomocą mieszkańcom Olszyny Lubańskiej pospieszyły również m.in. władze Bogatyni. – Kiedy my byliśmy w potrzebie, olszynianie jako jedni z pierwszych przyszli nam z pomocą – powiedział „Naszemu Dziennikowi” wiceburmistrz Bogatyni Jerzy Stachyra.
Bogatynię powódź dotknęła dwa lata temu. Czy miasto dziś jest już bezpieczne? Niestety, rzeka Miedzianka jest w takim stanie, w jakim była przed powodzią w 2010 roku. Jej kompleksowa modernizacja oraz regulacja leży w gestii dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego. Jego urzędnicy są dopiero na etapie opracowania koncepcji do przygotowania dokumentacji niezbędnej do zrealizowania tej inwestycji…
W akcję pomocy włączył się również proboszcz z Olszyny Lubańskiej. – To jest wspólne przedsięwzięcie parafii i władz samorządowych – podkreśla ks. kanonik Jan Dochniak. Ale – jak dodaje – wierni, którzy w ogóle lub w niewielki sposób ucierpieli w tych dwóch nawałnicach, będą cały czas podejmowali różnorodne działania pomocowe dla mieszkańców dotkniętych kataklizmem.
Mieszkańcy Olszyny Lubańskiej, Ubocza i Rząsin pilnie potrzebują żywności, wody do picia, środków czystości, materiałów budowlanych itp. Dary przyjmują parafie: pw. Matki Bożej Ostrobramskiej w Rząsinach, tel. (75) 784 40 86, i pw. św. Józefa Oblubieńca w Olszynie Lubańskiej, tel. (75) 721 23 46 i (75) 721 26 66.
