fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

PK: członkowie grupy przestępczej odpowiedzą za handel ludźmi i wymuszenia rozbójnicze

Prokuratura Okręgowa w Katowicach zakończyła śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się popełnianiem szeregu przestępstw, między innymi handlu ludźmi i wymuszeniami rozbójniczymi.

Do Sądu Okręgowego w Katowicach trafił akt oskarżenia przeciwko 3 osobom. Wśród oskarżonych jest 45-letni mężczyzna, który kierował zorganizowaną grupą przestępczą. Udzielano pożyczek na wysoki procent.

W toku śledztwa ustalono, że grupa działała na terenie województwa śląskiego od 2013 roku do 2015 roku. Członkowie tej grupy prowadzili nielegalną działalność, czerpiąc korzyści majątkowe z udzielania pożyczek na wysoki procent albo z handlu ludźmi.

Organizator grupy udzielał pożyczek głównie mieszkańcom Chorzowa, ale także osobom zamieszkałym w innym miastach województwa śląskiego. Pożyczki sięgały kwot od kilkuset złotych do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Pożyczki te oskarżony oprocentowywał według własnego uznania oraz powiększał je o dodatkowe koszty, które nakładał w dowolny sposób. Nakładał też kary pieniężne na nieterminowych pożyczkobiorców.

Powodowało to, że zadłużenie w drastyczny sposób wzrastało, aż do takiej wysokości, że dana osoba stawała się niewypłacalna. Dochodziło do sytuacji, że pożyczkobiorca spłacał kilkunastokrotną wartość pożyczki i nadal pozostawał dłużnikiem. Pożyczkobiorcy zmuszani też byli do przymusowych prac.

Dla przykładu jeden z pokrzywdzonych uzyskał tytułem pożyczko kwotę 800 złotych. Za dwa tygodnia został on zobowiązany do zwrotu kwoty 1600 złotych. Pokrzywdzeni byli wywożeni do pracy w Niemczech.

Kolejnym źródłem czerpania korzyści majątkowych przez oskarżonych członków grupy przestępczej był handel ludźmi.

Sprawcy wprowadzali pokrzywdzonych w błąd, co do warunków zatrudnienia na terenie Niemiec. Następnie pozbawiali ich możliwości rezygnacji z pracy i nakładali na nich kary finansowe.

Dla przykładu jeden z pokrzywdzonych miał otrzymać umówione wynagrodzenie w kwocie 1000 Euro. W rzeczywistości otrzymał jedynie kwotę 120 Euro. Reszta pieniędzy została mu potrącona z tytułu rzekomych kar np. za upominanie się o pieniądze.

PAP/RIRM

drukuj