PiS reaguje na decyzję PKW
Prawo i Sprawiedliwość zarządziło wewnętrzną zbiórkę środków. To odpowiedź na odrzucenie sprawozdania finansowego partii z wyborów parlamentarnych, obcięcie dotacji oraz groźbę utraty subwencji.
– [PKW – red.] postanawia odrzucić sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego PiS – ogłosił Sylwester Marciniak, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.
To efekt rzekomych nieprawidłowości na kwotę 3,6 mln zł, które PKW znalazła w sprawozdaniu finansowym PiS za kampanię wyborczą do polskiego parlamentu. Zapadła także decyzja o karnym zmniejszeniu dotacji dla PiS z 38 do 28 mln złotych. Partia Jarosława Kaczyńskiego może też stracić całą subwencję za obecną kadencję parlamentu. Łączne straty sięgną nawet 90 milionów złotych. Politycy Prawa i Sprawiedliwości zamierzają walczyć o środki kluczowe dla ich działalności.
– Tutaj w sposób demonstracyjny naruszono zasadę równości – mówił Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Partia złoży skargę na uchwałę PKW do Sądu Najwyższego. Decyzję będzie podejmowała jednak izba, której nie uznaje obecna władza. Nawet jeśli rozstrzygnięcie będzie korzystne dla PiS, to ostateczna wypłata środków zależy od decyzji ministra finansów, Andrzeja Domańskiego, który może zignorować orzeczenie. PiS przekonuje, że rządzący chcą pozbawić środków głównego rywala politycznego przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi. Zwycięstwo kandydata koalicji rządzącej pozwoli na niebezpieczne zmiany ustrojowe państwa – przestrzegał Jarosław Kaczyński.
– Będą mogli już po prostu wszystko w Polsce zrobić. Nie będzie żadnych ograniczeń. Będą mogli Polskę zmienić różnego rodzaju ustawami, wprowadzać regularną autokrację, regularną dyktaturę czy autorytaryzm – wyjaśnił polityk.
Budżet partii będą ratować jej czynni politycy. Szczegóły ogłosił przewodniczący KP PiS, Mariusz Błaszczak.
– Posłowie i senatorowie będą miesięcznie wpłacać minimum tysiąc złotych, posłowie do Parlamentu Europejskiego minimum 5 tysięcy złotych – podkreślił.
Premier Donald Tusk nie ukrywa, że decyzja PKW to sukces działań jego podwładnych. Politycy koalicji przez ponad pół roku rządów szukali w ministerstwach i spółkach materiałów, które miały uprawdopodobnić rzekome nieprawidłowości w finansowaniu kampanii PiS.
– Praca, która polegała na rzetelnym udokumentowaniu win PiS i tych nadużyć, przyniosła efekt. Trudno byłoby się spodziewać innego werdyktu po tak miażdżącym materiale dowodowym – zaznaczył premier RP.
PKW odrzuciła tylko sprawozdanie PiS, mimo że pojawiały się też zastrzeżenia na przykład do finansowania z publicznych środków Campusu Rafała Trzaskowskiego. Minister Barbara Nowacka przekonywała, że na wydarzenie nie poszła ani jedna złotówka z państwowej kasy.
– Z pieniędzy publicznych, rządu, funduszy politycznych, z pieniędzy partyjnych – nie dotykaliśmy takich pieniędzy. Tak, oczywiście, byli sponsorzy, byli wspierający, były samorządy, które pokazywały swoją działalność i aktywność. Wszystko jest jawne – mówiła minister edukacji narodowej w Polsat News.
Tymczasem Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie przekazał na organizację Campusu 300 tysięcy złotych. Finansowanie kampanii ze środków samorządowych jest niezgodne z prawem – podkreśliła konstytucjonalista, prof. Anna Łabno.
– Środki publiczne nie mogą być wprowadzane do takiego funduszu (…). Środki samorządowe są tak samo funduszami publicznymi, tylko jest inne źródło ich klasyfikowania – wyjaśniła.
Z kolei adwokat Jacek Figurski przypominał, że w kampanię obecnej władzy zaangażował się też szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
– Fundacja pana Owsiaka w ostatnich wyborach parlamentarnych, za pieniądze zebrane przez dzieci na mrozie, postawiła ogromne bilbordy z napisem, że trzeba to zmienić. Przecież wszyscy wiedzieli, o co chodzi. Chodziło o walkę z PiS – wskazał Jacek Figurski.
Plakaty Owsiaka oraz Campus Polska Przyszłości nie były wystarczającymi argumentami dla PKW do odrzucenia sprawozdania finansowego Koalicji Obywatelskiej. Komisja nie prześwietliła też zaangażowania finansowego w działania o charakterze kampanijnym samorządów związanych z partią Donalda Tuska i jego koalicjantami.
TV Trwam News



