fot. PAP/Leszek Szymański

PiS, PO, Trzecia Droga i Lewica nadal nie podały nazwisk swoich kandydatów na urząd prezydenta. Swojego kandydata – S. Mentzena – zaprezentowała jedynie Konfederacja

W Prawie i Sprawiedliwości nie będzie prawyborów. Platforma Obywatelska nazwisko kandydata poda 7 grudnia, choć niemal przesądzone jest, że będzie nim Rafał Trzaskowski. Lewica prawdopodobnie postawi na kobietę. PSL apeluje do koalicjantów o wspólnego przedstawiciela. Na ten moment pewne jest jedynie to, że na karcie do głosowania pojawi się nazwisko Sławomira Mentzena.

To już pewne. Prawo i Sprawiedliwość nie przeprowadzi prawyborów kandydata na prezydenta.

– Były plusy i minusy prawyborów. Ostatecznie zapadła decyzja, że tych minusów jest więcej, a kandydat będzie ogłoszony niebawem, w ciągu następnych tygodni. Trwają dalsze badania politologiczno-socjologiczne – mówił poseł Przemysław Czarnek, który wymieniany jest wśród tych, którzy mają największe szanse, by zostać kandydatem partii na prezydenta.

Brak prawyborów nie dziwi ministra Błażeja Pobożego, doradcy prezydenta Andrzeja Dudy.

– Przy organizacji formuły prawyborów decydowałyby pewne emocje wśród osób głosujących. Myślę, że ich wybór byłby wyborem pochodzącym wyłącznie z serca, a tak naprawdę powinien być wybór pochodzący i z serca, i z rozumu – przekonywał Błażej Poboży. 

Ze spokojem do wyborów prezydenckich podchodzi Konfederacja, bo od dawna wiadomo, że kandydatem tej koalicji będzie Sławomir Mentzen. Poseł Witold Tumanowicz, komentując działania Prawa i Sprawiedliwości, powiedział wprost – od początku jasne było, ze kandydata wskaże prezes Jarosław Kaczyński.

– Prawo i Sprawiedliwość zachowuje się jak taki turecki sprzedawca lodów – tam daje jedno nazwisko, zabiera to nazwisko, tam daje prawybory, zabiera prawybory – tłumaczył Witold Tumanowicz.

O wyłonienie wspólnego kandydata koalicji rządzącej na prezydenta zaapelował Władysław Kosiniak-Kamysz. Prezes Ludowców przyznał, że wewnątrz koalicji jest dziś dość dużo sporów, a dialog powinien być bardziej intensywny.

Dobrym orędownikiem tego porozumienia może być wspólny kandydat na prezydenta, który powie, jakie granice jest w stanie zaakceptować, jakie ustawy może zaakceptować i wokół tego możemy szukać wspólnoty – wyjaśnił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Inne spojrzenie ma Donald Tusk, który wierzy, że to właśnie kandydat Koalicji Obywatelskiej znajdzie się w II turze, dlatego premier także wystosował apel do koalicjantów.

Wspólna strategia Koalicji 15X na wybory prezydenckie musi być zbudowana na trzech fundamentach: partie wystawiają najlepszych kandydatów, nie atakujemy swoich w I turze, wszyscy popieramy (jednoznacznie!) tego, kto przejdzie do II tury. Wygrać utrzymując jedność – to nasz cel” – napisał na portalu X Donald Tusk.

Najprawdopodobniej Koalicja Obywatelska postawi na tego, który już raz przegrał – z urzędującym prezydentem Andrzejem Dudą.

– Nazwisko kandydata poznamy 7 grudnia ,w Gliwicach, ale wszystko wskazuje na to, że będzie to Rafał Trzaskowski – stwierdził europoseł Koalicji Obywatelskiej, Michał Szczerba.

Premier Donald Tusk przekonuje, że nie zamierza wystartować w wyborach. Kandydata wciąż nie ma Lewica, która prawdopodobnie wystawi kobietę. Pod uwagę mają być brane dwa nazwiska: Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Magdalena Biejat. Bardzo prawdopodobne, że o tym, kto zostanie prezydentem ponownie zadecyduje druga tura. Dlatego tak ważna będzie mobilizacja społeczeństwa, ważny będzie każdy głos.

– Musi się zmobilizować społeczeństwo wolne, chrześcijańskie. Tych, którzy chcą Polski suwerennej, niepodległej, wolnej, jest zdecydowanie więcej niż tych, którzy tego nie chcą – podkreślił poseł Przemysław Czarnek.


Jednym z prawdopodobnych terminów podania nazwiska kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta jest 11 listopada. To właśnie tego dnia, ale w 2015 roku, ogłoszono, że kandydatem będzie – wybrany później na prezydenta – Andrzej Duda.

TV Trwam News

drukuj