fot. PAP/Paweł Supernak

PiS chce odwołania ministra finansów

Politycy Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że państwo niereagujące na kryzysy to wina katastrofalnej sytuacji budżetowej, a za to odpowiedzialność ponosi minister finansów. Dlatego kandydat PiS-u na premiera, Przemysław Czarnek, ogłosił wniosek o wotum nieufności wobec Andrzeja Domańskiego.

O katastrofalnej sytuacji finansów publicznych Prawo i Sprawiedliwość chce dyskutować na zaplanowanym na sobotę Kongresie Gospodarka

– Na którym zaprezentujemy nasze plany na wyjście z kryzysu, w który wciąga nas rząd Donalda Tuska i pan Domański. Pan Domański, wobec którego składamy dzisiaj wniosek o wotum nieufności – poinformował prof. Przemysław Czarnek.

Listę zarzutów kierowanych pod adresem ministra finansów prezentował kandydat PiS na premiera, Przemysław Czarnek. Kluczowy z nich ma związek z bezczynnością państwa wobec licznych kryzysów. Jak alarmują politycy Prawa i Sprawiedliwości, ta bezczynność wynika z braku pieniędzy w budżecie. Mocno odczuwają to rolnicy, którzy – jak podkreślił Tomasz Ognisty z „Solidarności” Rolników Indywidualnych – płacą dziś za błędy rządu.

– Minęły jedne żniwa, przez wakacje miały być dopłaty, miała być pomoc państwa. Żniwa się skończyły, a dopłat nie ma. Rozpoczynają się żniwa kukurydziane, bardzo duże żniwa w Polsce i rolnicy nie odpalają nawet dzisiaj suszarni – zaznaczył Tomasz Ognisty.

Suszenie kukurydzy staje się w Polsce coraz mniej opłacalne. „Solidarność” wini za to rząd. Uważa, że ze względu na brak pieniędzy w budżecie podejmuje on jedynie pozorowane działania i dotyczy to także dopłat do nawozów. Europoseł Daniel Obajtek grzmi, że ich cenę ustabilizowałoby przejęcie Grupy Azoty przez Orlen, ale z tych planów się wycofano.

– Bez procesów fuzji i przejęć na bazie Orlenu nie da się stabilizować cen nawozów i nie da się uratować polskich nawozów – przekonywał Daniel Obajtek.

Politycy PiS-u stawiają pytania m.in. o to, czy prawdą jest, że obsługa prawna i ekspercka w Grupie Azoty kosztowała 100 mln zł, podczas gdy dla wszystkich rolników na dopłaty do nawozów rząd wygospodarował jedynie 800 mln.

TV Trwam News

drukuj